Kolejni kierowcy "na podwójnym gazie". Policja apeluje o reakcję
Święta na drogach powiatu płockiego nie należały do bezpiecznych. Policja zatrzymała kilku nietrzeźwych kierowców, a rekordzista miał ponad 3,5 promila alkoholu.
W okresie świątecznym na drogach Płocka i okolic nie brakowało niebezpiecznych sytuacji z udziałem nietrzeźwych kierowców. Policjanci zatrzymali kilka osób, które zdecydowały się prowadzić pojazdy pod wpływem alkoholu, stwarzając realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Do jednego z najpoważniejszych zdarzeń doszło w poniedziałek, 6 kwietnia. Funkcjonariuszka płockiej Straży Miejskiej, będąc poza służbą, zauważyła kierującego motorowerem, który stracił panowanie nad pojazdem i przewrócił się. Kobieta natychmiast zareagowała i ruszyła z pomocą.
Podczas interwencji wyczuła od mężczyzny silną woń alkoholu. Uniemożliwiła mu dalszą jazdę i wezwała patrol policji. Badanie wykazało, że 45-latek miał w organizmie ponad 3,5 promila alkoholu. Dodatkowo nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdem.
Nie był to odosobniony przypadek. Już 3 kwietnia w Rogozinie 31-letni kierowca Nissana, mający blisko 2 promile alkoholu, doprowadził do groźnego zdarzenia drogowego, nie ustępując pierwszeństwa. W wyniku wypadku trzy osoby trafiły do szpitala.
Kolejnego dnia, 4 kwietnia, na ulicy Dobrzyńskiej w Płocku zatrzymano 57-letniego kierowcę Toyoty, który miał blisko 2 promile alkoholu. Z kolei 6 kwietnia w Worowicach i Łącku policjanci zatrzymali kolejnych nietrzeźwych kierowców – 42-latek kierujący Seatem miał ponad 2 promile, a 31-latek prowadzący Audi blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Wszyscy zatrzymani kierowcy odpowiedzą teraz przed sądem za swoje nieodpowiedzialne zachowanie.
Policja podkreśla, że ogromną rolę w eliminowaniu zagrożeń odgrywają świadkowie. To właśnie dzięki ich szybkiej reakcji często udaje się zapobiec tragediom na drodze. Funkcjonariusze apelują, aby nie pozostawać obojętnym i reagować zawsze, gdy podejrzewamy, że kierowca może być pod wpływem alkoholu.