Funkcjonariuszka zauważyła mężczyznę poruszającego się motocyklem w sposób wskazujący na brak kontroli nad pojazdem. Kierujący jechał od osi jezdni do jej krawędzi, aż w końcu stracił panowanie i przewrócił się.
Co szczególnie niepokojące:
- nie miał założonego kasku
- próbował kontynuować jazdę po upadku
- stwarzał zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu
Na szczęście w wyniku zdarzenia nie odniósł poważnych obrażeń.
- Funkcjonariuszka zauważyła motocyklistę poruszającego się w niepewny sposób. Jechał on od osi jezdni do jej krawędzi, aż w pewnym momencie stracił panowanie i się przewrócił. Nie miał założonego kasku. Na szczęście nie odniósł poważnych obrażeń. Strażniczka natychmiast ruszyła z pomocą i wyczuła od mężczyzny alkohol. Niezwłocznie wezwała patrol policji. Przybyli na miejsce policjanci potwierdzili podejrzenia. 45-letni motocyklista miał w organizmie ponad 3,5 promila alkoholu. Dodatkowo poruszał się niesprawnym technicznie pojazdem, który nie miał m.in. świateł, tablic rejestracyjnych, hamulca.
Podczas interwencji mężczyzna przyznał, że przed jazdą spożywał wódkę. Mimo to zdecydował się wsiąść na motocykl, narażając życie swoje i innych.
Takie zachowanie to poważne naruszenie prawa i skrajna nieodpowiedzialność.