Na sygnaleZamiast się pomodlić...okradł kościół. Sprawa została wyjaśniona!

Zamiast się pomodlić...okradł kościół. Sprawa została wyjaśniona!

W najnowszym komunikacie Rzymskokatolickiej Parafii św. Jana Chrzciciela w Płocku, możemy przeczytać, że sprawa kradzieży została wyjaśniona dzięki zaangażowaniu płockich dzielnicowych sprawca został namierzony i zatrzymany. Jak się okazało, nie była to jego pierwsza kradzież w świątyni.

Kradzież
Kradzież
Źródło zdjęć: © Screen z filmu | Rzymskokatolicka Parafia św. Jana Chrzciciela w Płocku

Przypomnijmy, do zuchwałej kradzieży doszło w Nowy Rok, 1 stycznia w godzinach od 15:30 do 16:20, mężczyzna pojawił się w kościele nie z zamiarem modlitwy noworocznej, ale z zamiarem kradzieży.

Złodziej nie ukradł datków od razu. Usiadł w ławce i udawał, że się modli, bacznie obserwując, czy teren jest "bezpieczny".

Łupem sprawcy padły ofiary składane do aniołka przy żłóbku – w miejscu, gdzie swoje dary składały głównie dzieci, a także ofiary składane przy świecznikach wotywnych.

- Jeśli sprawca się nie zgłosi do poniedziałku (5 stycznia 2026 r.) kradzież zgłosimy na policję. Udostępnimy wtedy policji zapis z pozostałych kamer wraz z widocznym wizerunkiem sprawcy - informowała parafia na swoim Facebooku tuż po kradzieży.

Dziś pojawił się nowy wpis, a video z kradzieży zostało usunięte:

- Sprawa związana z kradzieżą ofiar z puszek w naszym kościele, została już wyjaśniona. Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do jej szczęśliwego zakończenia. Sprawcę polecamy Panu Bogu w naszych modlitwach i mamy nadzieję, że już nie będą miały miejsca podobne zdarzenia - przekazał w komunikacie ks. Tomasz Brzeziński.

Sprawą zajęli się dzielnicowi z Komendy Miejskiej Policji w Płocku, którzy na podstawie zebranych informacji ustalili tożsamość podejrzanego. Mężczyzna został zatrzymany, a w trakcie czynności wyszło na jaw, że kilka miesięcy wcześniej dopuścił się podobnej kradzieży w innym płockim kościele.

- 17 sierpnia sprawca włamał się do dwóch skarbon znajdujących się wewnątrz świątyni, skąd ukradł pieniądze. Policja, chcąc jak najszybciej ująć mężczyznę, zdecydowała się na publikację jego wizerunku, który zarejestrował monitoring. Reakcja płocczan okazała się natychmiastowa – do funkcjonariuszy zaczęły napływać liczne telefony z informacjami o podejrzanym. Dzięki temu policjanci w krótkim czasie namierzyli i zatrzymali 47-letniego mieszkańca Płocka. Mężczyzna usłyszał już zarzut kradzieży z włamaniem i przyznał się do winy. Jak ustalono, w przeszłości był już karany za podobne przestępstwa. Tym razem grozi mu nawet do 15 lat pozbawienia wolności - informowała podkom. Monika Jakubowska Oficer Prasowy KMP Płock.

To oznacza, że świątynie w Płocku padły ofiarą tego samego sprawcy po raz kolejny.

47-latek przyznał się do winy. Sprawa trafi do sądu

Zatrzymany 47-latek przyznał się do popełnienia kradzieży. Za kolejne przestępstwo będzie odpowiadał przed sądem, gdzie zapadnie decyzja dotycząca jego dalszej odpowiedzialności karnej.

Wybrane dla Ciebie