Płocka wyspa suchości. Gdzie zniknęło co piąte wiadro deszczu?
Choć całe centralne Mazowsze notuje stabilne, a nawet lekko rosnące sumy opadów, nad Płockiem doszło do bezprecedensowej anomalii. Analiza danych meteorologicznych z ostatnich 11,5 roku ujawnia zatrważający obraz: z płockiego nieba bezpowrotnie wyparował opad równoważny niemal dwuipółletniej normie. Podczas gdy u naszych sąsiadów deszczu przybywa, Płock drastycznie wysycha, stając się odizolowaną, klimatyczną wyspą suchości. Dlaczego regionalne trendy u nas nie działają?
Jarosław Cybulski