Hałas kombajnów i zapach obornika pod ochroną? Rząd pracuje nad nowymi przepisami
Wieś z folderu reklamowego pachnie świeżym chlebem, skoszoną trawą i kwitnącym sadem. Prawdziwa wieś pachnie również obornikiem, pracuje kombajnem po zmroku, budzi się wcześniej niż jej mieszkańcy i nie przerywa żniw tylko dlatego, że kalendarz wskazuje niedzielę. Coraz częściej właśnie w tym miejscu zderzają się dwa wyobrażenia. Dla jednych wieś jest przede wszystkim przestrzenią produkcji żywności i miejscem pracy. Dla innych – spokojniejszą alternatywą dla miasta, w której chcą mieszkać, odpoczywać i wychowywać dzieci. Konflikt zaczyna się wtedy, gdy pierwsza grupa słyszy, że rolnictwo jest zbyt głośne, a druga, że skoro wybrała wieś, powinna bez protestu zaakceptować każdą uciążliwość.
Aleksandra Zajkowska