W kontekście wojskowym: koń remontowy - to młody koń (zazwyczaj 3-4 letni), który był kupowany przez wojsko w celu uzupełnienia stanu. Takie konie przechodziły specjalny proces, by następnie służyć w kawalerii czy wojskach zaprzęgowych
Na naszym terenie stacje ogierów w okresie międzywojennym prowadzili panowie: Machciński w Leszczynie Książęcym, Płoski w Sokołowie, Rościszewski w Borkowie. Poza tym hodowcy posiadali własne reproduktory, przy czym głównym materiałem była zawsze krew angielska.
Nieliczne były wyjątki, jak np. Miszewo Murowane, które prowadziło czystą krew arabską, importując materiał hodowlany ze Sławut. Oprócz wspomnianych już hodowców wymienić jeszcze należy panów: Pruskiego z Dyblina, Dr-a Tadeusza Goćkowskiego z Rembielina, Abramowicza z Niewikla, Rościszewskiego z Bromierzyka, Kozłowskich z Kozłowa i Krajkowa. W okresie powojennym hodowla konia szlachetnego na Mazowszu Płockiem i ziemiach sąsiednich poważnie się rozwinęła, szczególne odkąd dział remontowy przejął Warszawski Związek Hodowców Konia. Hodowla na naszym terenie idzie w kierunku ras: angielskiej, arabskiej i angloarabskiej i opiera się o Państwową Stadninę Ogierów w Łącku.
Pokaz koni remontowych organizował warszawski Związek Hodowców Konia pół krwi. Organizacja ta działa od roku 1923. Celem jej jest racjonalne produkowanie i wychów szlachetnych i silnych, zdrowych i normalnych koni, odpowiadających potrzebom kraju w zakresie rolnictwa i armii (kawaleria i konna artyleria).
Pierwszy taki pokaz na naszym terenie zorganizował Związek w dniu 25 lipca 1930 r. w Płocku. Trzy pierwsze nagrody i kilka nagród drugich uzyskała na tym pokazie stajnia p. W. Orzeszkowskiego i Leszczyna Szlacheckiego. Drugie nagrody uzyskały dalej stajnie p. Zofji Lasockiej z Miszewa Murowanego, p. Gustawa Janasza z Trembek. Dalej nagrodzone zostały stajnie: p. Józefa Machcińskiego z Leszczyna Księżego, p. Antoniny Gościckiej z Lelic, p. Lucyny Kozłowskiej z Kozłowa.
Drugi pokaz już remontowy, odbył się w dn. 21—22 lipca 1933 r. Pokaz ten był już znacznie okazalszy i liczniejszy. Tezą nagrodę zdobyła stajnia p. Krzymuskiego z Wierzbie. Na drugi pokaz zgłoszono 237 koni.
Rok 1935 był trzecim z rzędu. Zgłoszono przeszło 320 koni z 60 stadnin. Komisję sędziowską stanowią pp. ppułk. Dąbrowski (z ramienia M. S. Wojsk), inż. Jan Grabowski (wiceprezes Naczelnej organizacji Związku Hodowców) i p. Łaszkiewicz, dyrektor stadniny w Łącku. Komisja Remontowa Ministerstwa Spraw Wojskowych przejrzała pierwszego dnia około 200 koni i z pośród nich zakupiła do wojska 70 sztuk, płacąc od 1000 do 1500 zł. za sztukę.
Dni Konia zakończyła rywalizacja sportowa; zawody taczanek wojskowych, zawody pojazdów wojskowych i cywilnych oraz wozów roboczych parokonnych. zawody hippiczne podoficerskie i oficerskie pierwszego i drugiego stopnia oraz konkurs krakusów pow. sierpeckiego. Do zawodów stanęło 40 zawodników. Na zakończenie imprez odbył się pokaz baterii zaprzężonej oraz defilada zwycięzców i rozdanie nagród.