Do niecodziennego zdarzenia doszło w ostatnich dniach. Mieszkańcy okolicy zauważyli bezdomnego kota, który miał na głowie zakleszczony słoik. Zwierzę nie było w stanie samodzielnie się uwolnić. Kot od kilku dni próbował funkcjonować w tak trudnej sytuacji. Próba złapania go nie należała jednak do łatwych.
W uwolnieniu kota pomógł jeden z mieszkańców:
- Próby złapania go nie były łatwe. Uciekał, drapał i bardzo mocno walczył. Na szczęście z pomocą przyszedł chłopak, który mieszka w okolicy. Miał drabinę, dzięki której udało się dostać w odpowiednie miejsce, ale niestety podbierak nie wytrzymał - informuje TOZ Animals Płock.
Udało się zdjąć słoik z głowy kota
Kot mocno się wyrywał i próbował uwolnić. Ratownicy musieli działać ostrożnie, aby nie zrobić mu krzywdy. Ostatecznie udało się ściągnąć słoik z głowy zwierzęcia. Kot został uwolniony i mógł ponownie swobodnie oddychać oraz szukać pożywienia.
- Nikt by go tam nie zostawił, wiedząc, że był w takim stanie już kolejny dzień - dodali wolontariusze.
Tego typu sytuacje pokazują, jak niebezpieczne dla zwierząt mogą być pozostawione w środowisku przedmioty, w których mogą zakleszczyć się głowa lub łapa. W tym przypadku historia zakończyła się szczęśliwie.