Na sygnaleZbiórka pieniędzy na odbudowę mieszkania dla pogorzelców z ulicy 3 maja!

Zbiórka pieniędzy na odbudowę mieszkania dla pogorzelców z ulicy 3 maja!

Po wczorajszym pożarze w bloku przy ul. 3 Maja w Płock, w którym 5 osób trafiło do szpitala, a jedna kobieta doznała poważnych poparzeń, Piotr Siwski założyciel Night Driving Płock zorganizował zbiórkę pieniędzy na pomoc pogorzelcom.

Pożar
Pożar
Źródło zdjęć: © Panorama Płock | Panorama Płock

W wyniku pożaru, który wybuchł w jednym z mieszkań na drugim piętrze budynku wielorodzinnego przy ul. 3 Maja:

  • ewakuowano ponad 26 mieszkańców,
  • 5 osób przewieziono do szpitala,
  • jedna kobieta doznała ciężkich poparzeń,
  • klatka schodowa z mieszkaniem objętym ogniem została wyłączona z użytkowania, a lokatorzy musieli znaleźć tymczasowe schronienie.

Pisaliśmy o tym tutaj:

W mieszkaniu najprawdopodobniej doszło do wybuchu biokominka. Jednak nie jest to potwierdzona informacja.

Pożar przy ul. 3 Maja pokazał, jak ważna jest solidarność i wsparcie w trudnych chwilach. Pogorzelcy nie zostali sami – do akcji włączyli się:

  • sąsiedzi i mieszkańcy Płocka,
  • lokalne firmy i instytucje, które zaoferowały między innymi bezpłatny transport czy nowe okna wraz z wymianą, nie zabrakło także darmowych posiłków z lokali gastronomicznych.

Niezbędną jest także pomoc w odbudowie mieszkania, czyli wsparcie finansowe. Dlatego Piotr Siwski założyciel grupy Night Driving Płock za zgodą rodziny utworzył zbiórkę. Każdy z nas może pomóc:

Zbiórka środków
Zbiórka środków© pomagam.pl | pomagam.pl
- W mieszkaniu mieszkała rodzina 4-osobowa małżeństwo Pani Ania (42lat) i Pan Michał (45 lat) oraz dwójka dzieci, młodsza córka 12 lat i starsza córka lat 19. W mieszkaniu w czasie wybuchu przebywała mama Ania. Jedna z córek w tym czasie przebywała u koleżanki, a druga córka studiuje poza miejscem zamieszkania. Mąż Michał w czasie wybuchu pożaru był w pracy. Mama Ania doznała bardzo poważnych oparzeń ciała, przekraczających ponad 50% ciała. Obecnie została przetransportowana do szpitala w Warszawie i utrzymywana jest na tą chwilę w śpiączce farmakologicznej. Na razie dalszy stan zdrowia Pani Ani jest jeszcze nie znany. Z relacji straży pożarnej wynika, że całe mieszkanie zostało objęte ogniem i spłonęło doszczętnie. Rodzina na ta chwilę nie ma dostępu do mieszkania ponieważ prowadzone są dalsze czynności wybuchu pożaru. Rodzina straciła cały dorobek życia, dlatego prosimy o wsparcie materialne w odbudowie mieszkania, w zakupie najpotrzebniejszych rzeczy użytku codziennego oraz możliwe wsparcie, które będzie potrzebne na leczenie Ani po przeżytym pożarze i jej rekonwalescencję - napisał Piotr Siwski w opisie zbiórki.

Dzięki zbiórce każdy może dołożyć swoją cegiełkę do odbudowy poczucia bezpieczeństwa i domowego ciepła tam, gdzie ogień wyrządził największe szkody.

płockpożarstraz pozarna

Wybrane dla Ciebie