Włamanie do supermarketu w Raciążu
Do zdarzenia doszło w nocy z 27 na 28 lipca. Jak poinformowała policja, we wtorek rano pracownica jednego z supermarketów zgłosiła funkcjonariuszom, że analiza monitoringu wykazała włamanie do sklepu.
- Policjanci niezwłocznie pojechali na miejsce. W rozmowie ze zgłaszającą ustalili, że około godz. 1.00 w nocy uruchomił się alarm informujący o otwarciu drzwi magazynowych. Kobieta wraz z mężem przyjechała wówczas do sklepu, gdzie wspólnie z pracownikiem ochrony sprawdziła obiekt. Nie zauważyli jednak niczego niepokojącego - informuje nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska Oficer Prasowy KPP w Płońsku.
Dopiero podczas porannego przeglądania monitoringu odkryto, że kilka minut przed uruchomieniem alarmu nieznany mężczyzna siłowo otworzył drzwi magazynowe, wszedł do środka i wyniósł zgrzewkę z 24 puszkami piwa.
Dzielnicowi rozpoznali sprawcę
Nagranie z monitoringu obejrzeli dzielnicowi z Komisariatu Policji w Raciążu. Funkcjonariusze niemal od razu rozpoznali mężczyznę, który – jak przekazano – był im dobrze znany z wcześniejszych interwencji.
Informacja została przekazana do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Płońsku, a na miejsce skierowano grupę dochodzeniowo-śledczą, która przeprowadziła niezbędne czynności procesowe.
Zatrzymany spał w fotelu
Policjanci udali się następnie do miejsca zamieszkania 36-latka. Mężczyzna został zastany śpiący w fotelu. Według funkcjonariuszy znajdował się pod silnym działaniem alkoholu.
Został zatrzymany i przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Płońsku. Badanie wykazało, że miał ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie.
Zarzut działania w warunkach recydywy
Po wytrzeźwieniu 36-latek usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem popełnionej w warunkach recydywy.
Jak przypomina policja, powrót do przestępstwa wiąże się z surowszą odpowiedzialnością karną. W tym przypadku mężczyźnie grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.
Śledztwo w tej sprawie prowadzą policjanci pod nadzorem prokuratury.