Strażak tak spieszył się na akcje, że uderzył w elewacje i w samej bieliźnie przewrócił się na lodzie. Po czym pobiegł na interwencję!
Mówi się, że strażak jest zawsze w gotowości — i ta historia doskonale to potwierdza. Podczas jednego z alarmów w lokalnej remizie OSP MAŁA WIEŚ doszło do zdarzenia, które błyskawicznie zyskało miano akcji roku. Było szybko, dynamicznie i… bardzo zabawnie.
Na dźwięk syreny nie było ani chwili wahania. Jeden z druhów ruszył do remizy w ekspresowym tempie, traktując wezwanie jak zadanie najwyższego priorytetu. Pośpiech i emocje zrobiły swoje — dystans do celu okazał się krótszy, niż zakładał plan hamowania. Efekt? Nietypowe parkowanie zakończone lekkim "muśnięciem" elewacji, które tylko potwierdziło, że remiza jest solidnie zbudowana i odporna na niespodzianki.
Styl bojowy w wersji… domowej
- Outfit taktyczny: Gdy otworzyły się drzwi auta, naszym oczom ukazał się najnowszy krzyk mody ratowniczej: koszulka, kapcie i... stylowa bielizna. Hełm był zbędny, skoro aerodynamika bokserek robiła robotę! Lądowanie z telemarkiem: Aby dopełnić show, lód na placu postanowił zweryfikować przyczepność kapci. Wynik: efektowny "orzeł", którego oceniają u nas na mocne 10/10 w skali trudności.
WIDEO Z AKCJI W LINKU: (2) Facebook
Choć sytuacja wyglądała jak scena z filmu akcji, finał jest najlepszy z możliwych:
- druh czuje się dobrze,
- samochód bez większych strat,
- jednostka zyskała historię do opowiadania przez lata.
- P.S. Jeśli ktoś znajdzie lewego kapcia na placu – prosimy o kontakt do dyżurnego!
Ta historia pokazuje, że strażacy są gotowi ruszyć na pomoc zawsze i bez względu na okoliczności — nawet jeśli po drodze wydarzy się coś nieplanowanego. A dystans do siebie i poczucie humoru? Bezcenne.