Kielce zrobiły wielki krok po złoto. Nafciarze muszą odrabiać straty

Tego scenariusza w ORLEN Arenie spodziewało się niewielu kibiców. Orlen Wisła Płock wyraźnie przegrała z Industrią Kielce 25:30 w pierwszym meczu finału ORLEN Superligi i przed rewanżem w Hali Legionów znalazła się w bardzo trudnym położeniu. O zwycięstwie gości przesądziła przede wszystkim kapitalna pierwsza połowa zakończona prowadzeniem kielczan 19:11.

Mecz Orlen Wisłą Płock vs Industria Kielce Mecz Orlen Wisłą Płock vs Industria Kielce
Źródło zdjęć: © Panorama Płock | Panorama Płock
Agata Majewska

Pierwszy finałowy mecz ORLEN Superligi miał być wyrównanym starciem dwóch najlepszych drużyn w kraju, tymczasem kibice w Płocku zobaczyli jednostronne widowisko. Industria Kielce wygrała na wyjeździe z Orlen Wisła Płock 30:25 i jest już o jedno zwycięstwo od odzyskania mistrzostwa Polski. Rewanż odbędzie się w niedzielę 31 maja o godz. 12.30 w Hali Legionów w Kielcach. Rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw.

Niedzielne spotkanie miało dodatkowy wymiar dla zespołu z Kielc. Po raz pierwszy w roli pierwszego szkoleniowca przeciwko Wiśle wystąpił Krzysztof Lijewski, który przejął obowiązki po wieloletniej erze Talanta Dujshebaeva. Mimo ogromnej stawki kielczanie od początku prezentowali się pewnie i konsekwentnie realizowali swój plan.

Mecz Orlen Wisła Płock vs Industria Kielce
Mecz Orlen Wisła Płock vs Industria Kielce © Panorama Płock | Panorama Płock

Początek meczu jeszcze nie zwiastował tak dużych problemów gospodarzy. Nafciarze prowadzili 2:1, a kilka udanych interwencji zanotował Torbjørn Bergerud. Z czasem jednak przewagę zaczęła budować Industria, która świetnie funkcjonowała przede wszystkim w defensywie. Kielczanie szybko odskoczyli na 7:3, a po kwadransie prowadzili już 9:3.

Wisła miała ogromne problemy w ataku pozycyjnym. Niecelne rzuty oddawali między innymi Michał Daszek i Siergiej Kosorotow, a gospodarze długo nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną obronę rywali. Dodatkowo trener Xavier Sabate był wyraźnie sfrustrowany wydarzeniami na boisku, za co jego zespół otrzymał kolejne wykluczenia.

Mecz Orlen Wisła Płock vs Industria Kielce
Mecz Orlen Wisła Płock vs Industria Kielce © Panorama Płock | Panorama Płock

Dużo emocji przyniosła także sytuacja z 22. minuty. Po analizie VAR sędziowie pokazali czerwoną kartkę Abelowi Serdio za faul na Piotrze Jędraszczyku. Do przerwy kielczanie prowadzili aż 19:11 i byli zdecydowanie bliżej zwycięstwa.

Po zmianie stron Nafciarze próbowali wrócić do gry. Sabate zdecydował się między innymi na wariant siedmiu zawodników w polu, a w bramce Bergeruda zastąpił Mirko Alilović. Wisła poprawiła defensywę, a wejście Kiriła Samoiły dało gospodarzom więcej energii w obronie. Strata momentami zmniejszyła się do pięciu trafień.

Industria nie pozwoliła jednak rywalom na realny kontakt. Ważne interwencje zanotował Adam Morawski, a kielczanie odpowiadali kolejnymi trafieniami Aleksa Dujshebaeva, Piotra Jarosiewicza czy Arkadiusza Karaleka. Ostatecznie goście utrzymali bezpieczną przewagę i wygrali 30:25.

Mecz Orlen Wisła Płock vs Industria Kielce
Mecz Orlen Wisła Płock vs Industria Kielce © Panorama Płock | Panorama Płock

Najskuteczniejszym zawodnikiem Wisły był Melvyn Richardson, który zdobył siedem bramek. Po stronie Industrii pięć trafień zanotował Arkadiusz Karalek, a po cztery gole rzucili Aleks Vlah, Alex Dujshebaev i Piotr Jarosiewicz.

Dla Nafciarzy była to bolesna porażka, szczególnie że do finału przystępowali jako aktualni mistrzowie Polski i zdobywcy tegorocznego Pucharu Polski. Teraz płocczanie muszą wygrać w Kielcach, by przedłużyć walkę o obronę tytułu i doprowadzić do trzeciego spotkania finałowego.

Mecz Orlen Wisła Płock vs Industria Kielce
Mecz Orlen Wisła Płock vs Industria Kielce © Panorama Płock | Panorama Płock
Wybrane dla Ciebie