Nietypowa kradzież w markecie w Płońsku
Do zdarzenia doszło pod koniec czerwca w jednym z supermarketów na terenie Płońska. Mężczyzna przebywał w pobliżu kas i wykorzystał moment, gdy przy jednej z nich nie było kasjerki.
Jak wynika z ustaleń policjantów, 40-latek sięgnął po znajdującą się przy kasie szpulę naklejek promocyjnych, schował ją do kieszeni, a następnie spokojnie opuścił sklep.
Początkowo mogło się wydawać, że skradziony przedmiot ma niewielką wartość. Szybko okazało się jednak, że liczba znajdujących się na szpuli naklejek była znaczna.
Na sygnale - ukradł szpulę naklejek z marketu - 13.08.26r.
Około 500 naklejek i wartość blisko 960 zł
- Policjanci ustalili, że na skradzionej szpuli znajdowało się około 500 naklejek. Ich liczba odpowiadała wartości 16 pluszowych misiów, które można było odebrać w ramach promocji lub kupić. Wartość jednego misia wynosiła około 60 zł, co oznacza, że łączną wartość naklejek oszacowano na blisko 960 zł - informuje nadkom. Kinga Drężek‑Zmysłowska Oficer Prasowy KPP w Płońsku.
40-latek twierdził, że nie wiedział, ile naklejek znajduje się na szpuli. Jak wyjaśnił policjantom, sądził, że jest ich niewiele i nie przedstawiają większej wartości.
Monitoring pomógł ustalić sprawcę
Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez sklepowy monitoring. Policjanci zabezpieczyli nagrania, dokładnie je przeanalizowali i przesłuchali świadków.
Funkcjonariuszom udało się również ustalić pojazd, którym mężczyzna odjechał ze sklepu. Zebrane informacje pozwoliły na ustalenie jego tożsamości.
Okazało się, że za kradzieżą stoi 40-letni mieszkaniec gminy Dzierzążnia.
Policjanci dotarli do mężczyzny, który — jak wynika z relacji funkcjonariuszy — nie krył zaskoczenia i wstydu. Przyznał się do zabrania szpuli naklejek.
"Po prostu wziął szpulę"
Podczas rozmowy z policjantami mężczyzna przyznał, że stojąc przy kasie, "po prostu wziął szpulę". Nie potrafił jednak racjonalnie wyjaśnić, dlaczego zdecydował się na taki krok.
Co ciekawe, skradzionych naklejek ostatecznie nie wykorzystał. Po zabraniu ich ze sklepu odłożył szpulę w swoim domu.
W dniu przesłuchania i przedstawienia zarzutów 40-latek zwrócił skradzione naklejki.
Kradzież to kradzież – niezależnie od wartości łupu
Historia może wydawać się nietypowa, jednak policjanci przypominają, że każda kradzież oznacza stratę dla właściciela lub sklepu.
W tym przypadku przedmiot, który na pierwszy rzut oka mógł wyglądać jak bezwartościowa szpula papierowych naklejek, w rzeczywistości przedstawiał wartość sięgającą blisko tysiąca złotych.
Przypadek 40-latka pokazuje również, że monitoring sklepowy może odegrać kluczową rolę w ustaleniu sprawcy kradzieży. Zabezpieczone nagrania, zeznania świadków oraz ustalenia dotyczące pojazdu pozwoliły policjantom dotrzeć do mężczyzny.
40-latek odpowie za kradzież
Mężczyzna usłyszał zarzut związany z kradzieżą. Zgodnie z obowiązującymi przepisami za kradzież cudzej rzeczy może grozić kara od 3 miesięcy do nawet 5 lat pozbawienia wolności.
Choć 40-latek zwrócił skradzione naklejki i przyznał się do popełnienia czynu, ostateczne konsekwencje prawne jego zachowania będą zależały od dalszego postępowania.