Jak Polacy objęli władzę nad Płockiem?

Krzysztof Wiśniewski
KKKKKK
Źródło zdjęć: © Archiwum | Archiwum

11 i 12 Listopad 1918 w Płocku - Ogłoszenia, odezwy, rozkazy. Po latach krwawej niewoli, tyrańskie jarzmo najeźdźców zostało wreszcie zrzucone. W tak wielkiej chwili dziejowej, gdy łzy radości cisną się do oczu, nie stać nikogo chyba na coś piękniejszego, coś lepszego, coś Więcej porywającego, jak okrzyk, który bije z wzniesionych W górę serc i dusz wolnych Polaków: Niech żyje Zjednoczona i Wolna Rzeczpospolita Polska!

Niech żyje Komendant Piłsudski!

OBYWATELE. Nareszcie pękają okowy obcej przemocy: okupant opuszcza nasz Kraj. Władze polskie obejmują zarządy. Mamy już możność swobodnego rozpoczęcia pracy nad odbudowaniem Ojczyzny, skołatanej długoletnią niewolą, zrujnowanej wojną i rabunkową gospodarką okupantów. W tej epokowej chwili Rada m. Płocka, powiększona w swym składzie przez przedstawicieli ugrupowań demokratycznych oraz Magistrat, zwracają się do wszystkich mieszkańców miasta z prośbą i zaleceniem abyście przestrzegali ładu i porządku w mieście, unikając zbiorowisk, które wprowadzają zamęt i nieład, abyście nie dawali posłuchu niesprawdzonym wieściom, które rozsiewają niepokój tak niepożądany w czasie ogólnego naprężenia i zdenerwowania. Obywatele! Od zachowania się naszego zależyć będzie wprowadzenie biegu całego naszego życia społecznego na takie tory, abyśmy mogli ulżyć wszelkiej niedoli. Do osiągnięcia tego celu wszyscy winniśmy dołożyć pracy usilnej i zachować we wszystkich poczynaniach naszych rozwagę.

Rada i Magistrat m. Płocka.

Do starych żołnierzy.

Od Polskiego Komendanta Placu w Płocku p. majora Wimmera otrzymujemy odezwę treści następującej: Stoimy wobec formacji polskiej jazdy. Naród cały garnie się pod sztandary polskie, po całych ziemiach polskich powstają pułki, szwadrony. Stary i młody rzuca domowe ognisko i wstępuje do naszych zaciągów. Właśnie teraz zwracam się do Was, starzy towarzysze broni, starzy żołnierze! Choć lata, wasze dają prawo odpoczynku, lecz pamiętajcie, że teraz może najwięcej praca wasza będzie potrzebna. Potrzebni jesteście dla. nauki młodego rekruta, dla wskazania mu przykładem, jakim żołnierz winien być, potrzebni jesteście Bracia w polskim wojsku.

Wzywam Was, starych kawalerzystów i konnych artylerzystów, jako dowódcą 4-go pułku ułanów do szeregów tegoż pułku do Łomży, Mławy Płocka i Włocławka.

Dowódca 4-go pułku ułanów polskich Pułkownik Dziewulski

Jak Polacy objęli władzę nad Płockiem.

W nocy z niedzieli na poniedziałek. żołnierze niemieccy w Płocku utworzyli swą Radę, zrzucili oficerów, pozwalając im nosić broń tylko dla tego, że są w kraju obcym. Doszło nawet do awantur między oficerami a żołnierzami w hotelu Angielskim. W poniedziałek. Od samego rana czuć było w Płocku atmosferę gorącą. Tłumy wyległy na ulicę.

Składy, spichrze i młyny, które objęła komisja złożona z p. Żółtowskiego, Wolibnera i dr. Macieszy przeszło w ręce polskie Więzienie, objęte przez prokuraturę polską i Milicję Miejską. Podprokurator Majzner zajął się uwolnieniem więźniów politycznych, których część od razu puszczono. Tymczasowo desygnowany został na p. o. naczelnika powiatu p. inż. Michalski. Po porozumieniu się P. O. W. z Polską Komendą Placu w Płocku ułożono cały plan dalszego postępowania. Ostatecznie nad wieczorem zaczęło się przejmowanie wart, odwachu, obsadzanie składów, koszar. Uczestnicy zachowywali się po bohatersku. Rannych jest kilku w tym przy przejmowaniu składów otrzymał kontuzję postrzałową w nogę p. Skorupski.

KKK
Stanisław Rawicz-Dziewulski © Archiwum | Archiwum

Rozkazy wydawał w porozumieniu z kom. P. O. W. p. major Wimmer, Dzielny ten oficer, złożony pierwszym stadium "grypy hiszpańskiej" komenderował z łóżka

Józef Wimmer, (późniejszy podpułkownik),(1890–1952) był zawodowym oficerem piechoty. Za swoje późniejsze zasługi na polach bitew i odwagę został odznaczony m.in. Orderem Virtuti Militari. Zmarł w Krakowie w 1952 roku. W pamięci historycznej Płocka zapisał się jako symbol udanego i zorganizowanego powrotu miasta do wolnej Polski w 1918 roku, który odegrał kluczową rolę w historii Płocka w listopadzie 1918 roku, w momencie odzyskiwania przez Polskę niepodległości.

KKK
Józef Wimmer © Archiwum | Archiwum

W listopadzie 1918 roku, jako oficer dawnej armii austrowęgierskiej, stanął na czele polskiej komendy wojskowej w Płocku. Ściśle współpracował z Polską Organizacją Wojskową (POW). To on odpowiadał za sprawne i bezkrwawe zmuszenie niemieckich wojsk okupacyjnych do opuszczenia miasta. Sam pisał w pamiętnikach: "Wojska okupacyjne zmusiliśmy do opuszczenia Płocka. W porozumieniu z Komendą P.O.W. zarządziłem wszystko, co było w mojej mocy...". Ulokował pierwszą polską komendę wojskową w budynku skarbowym przy ul. Kolegialnej organizując zalążki polskiej administracji wojskowej w wyzwolonym mieście.

Wojska okupacyjne zmusiliśmy do opuszczenia Płocka l W porozumieniu z Komendą Polskiej Organizacji Wojskowej zarządziłem wszystko, co było w mojej mocy, aby mieszkańcom zapewnić spokój i bezpieczeństwo życia i imienia. Wzywam Was w imieniu Wyzwalającej się Ojczyzny o poparcie. W tym celu niech wszystka broń, znajdująca się w posiadaniu prywatnym, zostanie natychmiast złożona w Komendzie P.O.W. a młodzież polska w wieku od lat 18 do 27, niech zgłasza się do służby dla Zjednoczonej, Wolnej Nowej Polski. W tym samym celu zabraniam wszelkim restauracjom, szynkom, piwiarniom i t. p. sprzedawania napojów wyskokowych. Niestosujący się do tego nakazu będą pociągnięci do surowej odpowiedzialności, a towar cały zostania im natychmiast skonfiskowany. W interesie mieszkańców leży dla bezpieczeństwa publicznego załatwianie wszelkich czynności w dzień, a nie w nocy.

OBYWATELE! Nie zapominajcie, że od tych chwil jesteście wszyscy na służbie Wyzwolonej Polski!

Płock, dnia 12 listopada 1918 r. Jósef Wimmer. Major i Komendant Placu

Wybrane dla Ciebie