Do oszustwa doszło w czwartek, 20 sierpnia. Do 49-letniej mieszkanki powiatu sierpeckiego zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako doradca finansowy. Poinformował kobietę, że na jej dane została zaciągnięta pożyczka w wysokości 43 tys. zł, a jej pieniądze są zagrożone.
Przestępcy zadbali o to, aby przedstawiona historia wydawała się wiarygodna. W rozmowie powoływali się na różne instytucje, a kobieta otrzymywała także wiadomości SMS, które miały pochodzić m.in. z banku i policji.
Wszystko miało utwierdzić 49-latkę w przekonaniu, że rzeczywiście uczestniczy w działaniach prowadzonych przez służby i instytucje finansowe.
Miała "zablokować" kolejne zobowiązania. Wzięła kredyt
Oszust przekonał kobietę, że sposobem na uniemożliwienie zaciągnięcia kolejnych zobowiązań na jej dane będzie samodzielne wzięcie pożyczki. Wskazał jej nawet konkretny oddział banku w Sierpcu, do którego miała się udać.
49-latka przez cały czas pozostawała w kontakcie telefonicznym z oszustem. Pojechała do wskazanego banku, gdzie po sprawdzeniu jej zdolności kredytowej zaciągnęła pożyczkę w wysokości 92 tys. zł. Następnie całą kwotę wypłaciła w gotówce.
Na tym przestępcy nie poprzestali. Kobieta otrzymała kolejne instrukcje – miała pojechać w określone miejsce na terenie powiatu płockiego i przekazać pieniądze wskazanej osobie.
92 tys. zł przekazała na stacji paliw
Zgodnie z instrukcjami 49-latka udała się na jedną ze stacji paliw na terenie powiatu płockiego. Tam przekazała 92 tys. zł nieznanemu mężczyźnie.
Przez cały czas oszust wywierał na nią presję, wzbudzał strach przed utratą pieniędzy i przekonywał, że wykonywane czynności są elementem wspólnej operacji policji i banku.
Dopiero później kobieta zorientowała się, że mogła paść ofiarą przestępstwa. Wówczas zgłosiła sprawę policji.
Opisane zdarzenie pokazuje, jak bardzo przestępcy potrafią manipulować swoimi ofiarami. Nie ograniczają się już wyłącznie do jednego telefonu. Tworzą całą historię, posługują się kilkoma osobami, wykorzystują emocje, presję czasu i strach przed utratą pieniędzy.
Policja ponownie ostrzega przed oszustami
Funkcjonariusze przypominają, że przestępcy coraz częściej wykorzystują autorytet policji, banków i innych instytucji. Ich celem jest wywołanie strachu oraz przekonanie rozmówcy, że musi natychmiast podjąć określone działania, aby ochronić swoje oszczędności.
Pracownik banku i policjant nigdy nie poproszą Cię o przekazanie pieniędzy.
Nie należy również instalować żadnych aplikacji na telefonie lub komputerze na polecenie nieznajomego ani przekazywać kodów autoryzacyjnych, haseł czy danych umożliwiających dostęp do bankowości elektronicznej.
Szczególną czujność powinny wzbudzić prośby o zachowanie rozmowy lub wykonywanych operacji w tajemnicy. W przypadku podejrzenia oszustwa należy natychmiast zakończyć rozmowę, a następnie samodzielnie zadzwonić do banku, korzystając z jego oficjalnego numeru. O próbie oszustwa należy również powiadomić policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 112 lub zgłaszając się do najbliższej jednostki.