Historia Mariusza Trynkiewicza trafi na Netflixa. W tle "ustawa o bestiach" i ośrodek w Gostyninie

Jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych w historii Polski stała się inspiracją dla nowej produkcji Netflixa. "Prawo bestii" to czteroodcinkowy serial nawiązujący do zbrodni Mariusza Trynkiewicza oraz wydarzeń, które po latach doprowadziły do powstania tzw. ustawy o bestiach i Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Premiera produkcji została zaplanowana na 18 listopada 2026 roku.

Kadr z serialu "Prawo Bestii" Kadr z serialu "Prawo Bestii"
Źródło zdjęć: © Netflix | Netflix
Agata Majewska

Netflix zapowiedział nowy polski serial "Prawo bestii". Produkcja w reżyserii Kaspra Bajona będzie inspirowana prawdziwymi wydarzeniami związanymi ze sprawą Mariusza Trynkiewicza oraz konsekwencjami prawnymi, jakie wywołało zbliżające się po latach zakończenie jego kary.

Serial będzie liczył cztery odcinki, a jego premiera na Netflixie odbędzie się 18 listopada 2026 roku. Scenariusz napisali Kasper Bajon i Anna Kasińska. Za produkcję odpowiada Entrego, producentką jest Edyta Krajewska, natomiast muzykę stworzył Piotr Waglewski.

Historia rozgrywa się w 1988 i 2014 roku

Fabuła została podzielona na dwa plany czasowe. Pierwszy przeniesie widzów do 1988 roku, kiedy Polską wstrząsnęła sprawa zabójstwa czterech chłopców.

Śledztwo w serialu prowadzi major Anna Bersz, grana przez Agnieszkę Grochowską. Jej przyjaciółka, psychiatra Agnieszka Grabska, w którą wcieliła się Agnieszka Żulewska, ma natomiast ocenić poczytalność podejrzanego Mariusza Trynkiewicza. W jego rolę wcielił się Michał Pawlik.

Kadr z serialu "Prawo Bestii"
Kadr z serialu "Prawo Bestii" © Licencjodawca | Netflix

Podjęte wówczas decyzje mają doprowadzić do konfliktu między bohaterkami i wpłynąć na kolejne lata ich życia.

Akcja drugiej części historii przeniesie się do 2014 roku. To właśnie wtedy kończy się 25-letnia kara więzienia Trynkiewicza, a państwo staje przed pytaniem, co zrobić z człowiekiem uznawanym za nadal niebezpiecznego dla społeczeństwa.

"Prawo bestii" nie będzie dokumentem

Twórcy zaznaczają, że "Prawo bestii" jest produkcją inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami, a nie ich dokumentalną rekonstrukcją. Postacie głównych bohaterek są elementem fabularnej opowieści, choć sam Trynkiewicz występuje pod swoim nazwiskiem.

Serial ma koncentrować się również na konflikcie pomiędzy bezpieczeństwem społeczeństwa, prawem i sprawiedliwością.

Ta historia, choć inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o ludziach, którzy reprezentując państwo i jego instytucje, stają przed bardzo trudnymi wyborami.

Kasper Bajon 
Reżyser i współscenarzysta produkcji 

Twórca zwraca uwagę na sytuację, w której "prawo, poczucie sprawiedliwości i potrzeba bezpieczeństwa nie dają się pogodzić".

Ważny wątek prowadzi do Gostynina

Historia ma szczególne znaczenie dla naszego regionu. Sprawa Trynkiewicza była bowiem jednym z głównych powodów stworzenia przepisów nazywanych potocznie "ustawą o bestiach" lub "Lex Trynkiewicz". Pozwoliły one na dalszą izolację – już po odbyciu kary – osób uznanych za stwarzające zagrożenie.

W tym celu powstał Krajowy Ośrodek Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Trynkiewicz był pierwszą osobą, która została w nim umieszczona.

Właśnie wydarzenia związane z końcem jego kary i problemem prawnym dotyczącym dalszej izolacji są jednym z kluczowych punktów "Prawa bestii". Dzięki temu wątek dobrze znanego mieszkańcom Gostynina ośrodka staje się częścią historii przedstawionej przez Netflix.

  • Kadry z serialu " Prawo Bestii"
  • Kadry z serialu " Prawo Bestii"
[1/2] Kadry z serialu " Prawo Bestii" Źródło zdjęć: © Netflix | Netflix

Kim był Mariusz Trynkiewicz?

Mariusz Trynkiewicz urodził się 10 kwietnia 1962 roku w Piotrkowie Trybunalskim. Pracował jako nauczyciel wychowania fizycznego. Do historii polskiej kryminalistyki przeszedł jako jeden z najbardziej znanych seryjnych zabójców.

1988 roku zamordował czterech chłopców. Pierwszą ofiarę zabił w czerwcu, a kolejnych trzech chłopców – pod koniec lipca tego samego roku. We wrześniu 1989 roku Trynkiewicz został skazany na karę śmierci.

Wyrok nie został jednak wykonany. Na mocy amnestii karę śmierci zamieniono na 25 lat pozbawienia wolności. W tamtym czasie polskie prawo nie przewidywało jeszcze kary dożywotniego pozbawienia wolności, którą można byłoby zastosować w jego przypadku.

Kara Trynkiewicza dobiegła końca w lutym 2014 roku. Ostatecznie nie wyszedł jednak na wolność. Sąd uznał go za osobę stwarzającą zagrożenie i na podstawie nowych przepisów został umieszczony w KOZZD w Gostyninie. Był pierwszym pacjentem tego ośrodka.

W 2015 roku Sąd Rejonowy w Gostyninie skazał go również na 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności za posiadanie pornografii dziecięcej. W 2019 roku Trynkiewicz opuścił KOZZD i ponownie trafił do zakładu karnego.

Mariusz Trynkiewicz zmarł 9 stycznia 2025 roku w wieku 62 lat. Jak informowała Służba Więzienna, ze względu na stan zdrowia przebywał wówczas w więziennym oddziale szpitalnym, gdzie lekarz stwierdził jego zgon.

Wybrane dla Ciebie