Dziesięciolatek wezwał pomoc, gdy jego mama straciła przytomność
Kilka dni temu w jednej z miejscowości powiatu płockiego doszło do zdarzenia, które mogło zakończyć się tragedią. Dzięki odwadze i przytomności dziesięcioletniego chłopca życie jego matki zostało uratowane.
To był zwykły sierpniowy wieczór. W trakcie przyrządzania kolacji kobieta przebywała w domu jedynie ze swoim synem. Nagle straciła przytomność i upadła. 10-letni chłopiec nie wpadł w panikę i zachowując zimną krew zaczął szukać pomocy. Natychmiast pobiegł do sąsiadki, która wezwała na miejsce karetkę pogotowia.
Dzięki szybkiej reakcji syna, kobieta w porę trafiła do szpitala i otrzymała niezbędną pomoc medyczną. Postawa dziesięciolatka zasługuje na najwyższe uznanie. To przykład, że nawet najmłodsi potrafią zachować się jak prawdziwi bohaterowie i w trudnych chwilach wykazać się odpowiedzialnością, od której zależy czyjeś zdrowie i życie.
Wczoraj (28.08) insp. Krzysztof Szymański Komendant Miejski Policji w Płocku, wspólnie z miejscowymi funkcjonariuszami, spotkał się z młodym bohaterem, aby osobiście podziękować mu za odwagę i wzorową postawę. Komendant pogratulował również mamie chłopca tak dzielnego i odpowiedzialnego syna.
Policjanci przypominają, jak ważne jest uczenie dzieci zasad postępowania w nagłych sytuacjach - jak wezwać pomoc, gdzie się zwrócić i jakie informacje przekazać ratownikom. Wiedza ta, połączona z odwagą, może okazać się bezcenna.