Wczoraj informowaliśmy Was o psach, które ponownie biegały po ulicach miasta i stwarzały zagrożenie dla ludzi i innych zwierząt.
- Jestem właśnie u weterynarza z moim psem, przyjechała babeczka której psiaka te psy dopadły i pogryzły i jest w ciężkim stanie.. czy ktoś w końcu zrobi z tym porządek czy nie potrafią? Nie czaje.. dojdzie do jakiejś tragedii w końcu - pisze jedna z internautek pod naszym postem.
Otrzymaliśmy także dużo informacji w wiadomościach prywatnych, także od Pana, którego pies został zaatakowany:
- Zostaliśmy zaatakowani, pitbul rzucił się na mojego owczarka małego i chwycił go za kark, udało się wyrwać szczeniaka z pyska - informuje zdenerwowany właściciel szczeniaka.
W sobotę, 29 sierpnia, około godziny 17 płoccy policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące psów biegających w rejonie ul. Maneżowej. Według zgłoszenia zwierzęta miały zachowywać się agresywnie:
- Funkcjonariusze na miejscu zastali patrol Straży Miejskiej oraz świadków zdarzenia. Policjanci w rozmowie z właścicielem zwierząt ustalili, iż psy uciekły z posesji podczas jego nieobecności. Mundurowi sporządzili dokumentację o ukaranie do sądu (Niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia art. 77 Kodeksu wykroczeń). Dziś psy zostały odłowione przez właściciela oraz funkcjonariuszy Straży Miejskiej - informuje kom. Monika Jakubowska Oficer Prasowy KMP w Płocku.
Właściciel zdaje się nie przejmować sytuacją. Straż miejsca informuje, że jeden z trzecha patroli, który brał udział w akcji musiał aż włączyć sygnały, żeby syn właścicielki wyszedł z domu.
- Były pisane wnioski do sądu, były mandaty. Było pismo do UMP o czasowe odebranie psów (takie sformułowanie jest w ustawie czasowe odebranie). Urząd Miasta Płocka odmówił. Będziemy pisać ponownie do UMP - informuje st. insp. Jolanta Głowacka Rzecznik Prasowy Straży Miejskiej w Płocku.
Policja sporządziła dokumentację. Sprawa trafi do sądu
W związku z sobotnią interwencją policjanci sporządzili dokumentację w sprawie o niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia.
Podstawą jest art. 77 Kodeksu wykroczeń. Przepis przewiduje odpowiedzialność za niezachowanie zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia.
Art. 77. [Niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia]
§ 1. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.
§ 2. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 przy trzymaniu zwierzęcia, które swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka,
podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.