Wisła Płock przed starciem z Motorem. "Nie zabierajmy sobie radości"
Przed Wisłą Płock kolejne ważne spotkanie w walce o czołowe miejsca w Ekstraklasie. Po dwóch porażkach z rzędu trener płocczan apeluje jednak o spokój i pokorę, przypominając, że beniaminek już teraz osiągnął wynik ponad oczekiwania. W niedzielę, 10 maja, Nafciarze zmierzą się z Motorem Lublin.
Wisła nadal walczy o podium. Trener apeluje o spokój i pokorę
Wisła Płock wciąż pozostaje w grze o miejsce na podium Ekstraklasy, choć ostatnie tygodnie nie były dla Nafciarzy łatwe. Porażki z Radomiakiem i Pogonią Szczecin sprawiły, że wokół zespołu pojawiło się więcej krytycznych głosów. Trener płocczan podczas konferencji prasowej przed meczem z Motorem Lublin podkreślał jednak, że nie można zapominać, w jakim miejscu klub był jeszcze kilkanaście miesięcy temu.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę, że Wisła nadal zmaga się z problemami kadrowymi, a część zawodników gra mimo urazów. Przyznał między innymi, że Łukasz Sekulski najprawdopodobniej, jeśli pojawi się na boisku, to ponownie z blokadą, aby pomóc drużynie. Jednocześnie zaznaczył, że zespół daje z siebie maksimum i nikt nie zamierza odpuszczać końcówki sezonu.
"To jest fantastyczny wynik"
Podczas konferencji sporo miejsca poświęcono oczekiwaniom wobec drużyny i nastrojom wokół klubu. Trener przypominał, że jeszcze przed sezonem Wisła była przez wielu wskazywana jako główny kandydat do spadku, a dziś na kilka kolejek przed końcem dalej walczy o podium.
Szkoleniowiec zwracał uwagę, że nie chce tworzyć wokół zespołu atmosfery rozczarowania w przypadku niepowodzenia w walce o podium. Jego zdaniem już samo utrzymanie i miejsce w górnej części tabeli są ogromnym sukcesem beniaminka.
Ja wierzę, że my dajemy z siebie wszystko i jesteśmy dzisiaj na miejscu, na które sobie zasłużyliśmy. I damy z siebie wszystko i zobaczymy, na które miejsce zasłużymy. Ale mówię, nie chciałbym, żebyśmy ten fantastyczny sezon, który gramy, żeby był odbierany w takich kategoriach teraz, że nie wiem, jak przegramy, to nam nie zależy, a jak wygramy, to nam zależy.
Trener apelował również do kibiców i całego środowiska o większą pokorę oraz docenienie postępu, jaki wykonał klub w ostatnich dwóch latach. Przypominał, że jeszcze niedawno Wisła znajdowała się w środku tabeli I ligi, a dziś rywalizuje z najlepszymi drużynami w kraju.
Nie zabrakło także odniesień do krytyki pojawiającej się po ostatnich meczach. Trener zaznaczył, że rozumie emocje kibiców, ale sam stara się skupiać wyłącznie na pracy z zespołem. Jak podkreślił, akceptuje konstruktywną krytykę, jednak nie zgadza się z wyciąganiem pojedynczych słów z kontekstu czy podważaniem pracy drużyny po dwóch słabszych wynikach.
Tu nikt nie myśli o tym, żeby odpuścić. Damy z siebie wszystko. Tylko jeszcze raz mówię, że zachowajmy w tym wszystkim taki spokój, rozsądek i ocenę, taką bym powiedział, właściwą. Czasami takie osądy są krzywdzące, tak jak mówię, odczucia czasami piłkarzy są takie, że nie do końca to jest zrozumiałe. Fantastyczny sezon, świetny wynik, a chmura jakaś jest zrobiona tak jakby to była pogrzeb czy coś takiego. Uważam, że piłkarze sobie zasłużyli na zupełnie coś innego - na pochwały i uznanie, bo to co dzisiaj robią w tym sezonie jest fantastyczne.
Motor Lublin kolejnym wyzwaniem
Niedzielnym rywalem Wisły będzie Motor Lublin, czyli zespół, który podobnie jak Nafciarze był jednym z objawień sezonu. Trener płocczan spodziewa się trudnego i taktycznego spotkania. Jak zaznaczył, oba zespoły dobrze się znają i będą przygotowane na różne scenariusze.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę, że kluczowa może okazać się skuteczność. Jego zdaniem w końcówce sezonu bardzo często decyduje pierwsza zdobyta bramka, bo zespoły potrafią później dobrze zarządzać wynikiem.
Kluczem jest zawsze kto strzeli pierwszą bramkę. Ważna jest właśnie ta skuteczność, kto pierwszy zada ten cios i później utrzymanie tego.
W meczu z Motorem zabraknie Rafała Leszczyńskiego. Między słupkami ma pojawić się jeden z młodych bramkarzy – Jakub Burek lub Stanisław Pruszkowski. Trener przyznał, że będzie to dla jednego z nich debiut w Ekstraklasie i wyraził nadzieję, że młody golkiper pomoże drużynie w osiągnięciu dobrego wyniku.
Spotkanie Wisły Płock z Motorem Lublin odbędzie się w niedzielę, 10 maja, o godz. 14:45.