Do wypadku doszło 22 sierpnia 2026 roku w Krakowie, na ulicy Solnej. Kierujący samochodem marki Volkswagen na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem. Samochód zjechał na chodnik, gdzie doszło do potrącenia kobiety i mężczyzny oraz prowadzonego przez nich wózka z niemowlęciem. W Volkswagenie, poza kierowcą, znajdowały się jeszcze trzy osoby.
Na miejscu wypadku pracowali funkcjonariusze policji, prokurator oraz biegły sądowy z zakresu rekonstrukcji przebiegu wypadków drogowych.
Dwie osoby zmarły, niemowlę zostało ranne
Poszkodowanym została udzielona pomoc medyczna. Pomimo podjętych działań życia kobiety i mężczyzny nie udało się uratować. Rodzice niemowlęcia zmarli tego samego dnia w szpitalu. Mieli po 32 lata.
Niemowlę doznało wielonarządowych obrażeń stanowiących chorobę realnie zagrażającą życiu. Dziecko trafiło do szpitala. Jak wynika z informacji przekazanych przez prokuraturę, późnym wieczorem 22 sierpnia jego stan był określany przez lekarzy jako stabilny.
Biegły wskazał na nadmierną prędkość
24 sierpnia 2026 roku w Prokuraturze Rejonowej Kraków-Podgórze wszczęto śledztwo w sprawie przestępstwa z art. 177 § 2 Kodeksu karnego.
W toku postępowania uzyskano wstępną opinię biegłego sądowego zajmującego się rekonstrukcją wypadków drogowych. Z opinii wynika, że jedyną przyczyną wypadku było nieprawidłowe zachowanie kierowcy, który poruszał się z nadmierną prędkością.
- Uzyskano wstępną opinię biegłego sądowego z zakresu rekonstrukcji przebiegu wypadków drogowych, który wskazał, iż jedyną przyczyną wypadku było nieprawidłowe zachowanie się kierowcy, który poruszał się z nadmierną prędkością, przekraczając dozwoloną w miejscu zdarzenia prędkość o około 40 km/h - informuje prok. Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
26-letni Hubert B. usłyszał zarzuty
24 sierpnia prokurator przedstawił Hubertowi B. zarzut dotyczący spowodowania tragicznego wypadku.
Według prokuratury kierowca:
- Kierując samochodem m-ki Volkswagen, nie zastosował się do wskazań znaku B-33, to jest ograniczenia prędkości do 30 km/h, w wyniku czego utracił panowanie nad pojazdem i uderzył w prawidłowo poruszające się chodnikiem osoby, czym nieumyślnie spowodował wypadek drogowy, w którym dwie osoby dorosłe poniosły śmierć, zaś dziecko doznało wielonarządowych obrażeń stanowiących chorobę realnie zagrażającą życiu w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 kodeksu karnego, tj. o przestępstwo z art. 177 § 2 kodeksu karnego - informuje prok. Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Prokuratura zarzuca 26-latkowi umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, które doprowadziło do nieumyślnego spowodowania wypadku.
Hubert B. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.
Podczas przesłuchania miał wyjaśniać między innymi, że samochód wpadł w poślizg wskutek nierównej nawierzchni. Te wyjaśnienia będą przedmiotem dalszej oceny w toku postępowania. Po wypadku kierowcę poddano badaniu alkotestem. Urządzenie nie wykazało obecności alkoholu w wydychanym powietrzu.
Od mężczyzny pobrano jednak krew do dalszych badań pod kątem zawartości alkoholu oraz innych substancji.
26-latek trafił do aresztu
Po zakończeniu przesłuchania podejrzanego prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec Huberta B. areszt na wnioskowany okres. Za zarzucane 26-latkowi przestępstwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
26-latek lubi szybkie samochody
Hubert B. w mediach społecznościowych przedstawia się jako twórca wideo dla branży automotive. Auto, którym kierował kupił zaledwie miesiąc temu. Zakupem pochwalił się w Internecie:
- Dziś odebrałem swojego VW Golfa 8.5 R, który spełnia wszystkie moje oczekiwania, a do tego będzie idealnym współpracownikiem w moich planach - czytamy w poście z 21 lipca.