Spór o garaże przy ul. Na Skarpie w Płocku. Odmienne stanowiska posłanki i ratusza
Remont ulicy Na Skarpie w Płocku ponownie stał się przedmiotem publicznej debaty. Sprawa dotyczy 22 garaży zlokalizowanych w pasie planowanej inwestycji drogowej oraz trybu, w jakim – według ich właścicieli – doszło do pozbawienia ich prawa własności. W ostatnich dniach głos w tej sprawie zabrała posłanka Wioletta Kulpa, a do jej zarzutów odniosły się władze miasta.
Stanowisko posłanki
Jak wskazuje posłanka, problem ma swoje źródło w wydarzeniach z maja 2023 roku, gdy właściciele garaży znaleźli na ich drzwiach informacje wzywające do opróżnienia obiektów w ciągu kilku dni, pod rygorem utylizacji pozostawionych rzeczy. Sprawa wzbudziła sprzeciw mieszkańców, a w konsekwencji Wojewoda Mazowiecki unieważnił pozwolenie na budowę inwestycji drogowej. Miasto nie złożyło odwołania od tej decyzji.
Według relacji posłanki, mimo publicznych deklaracji władz miasta o chęci polubownego rozwiązania sprawy, przez kolejne ponad dwa lata nie doszło do rozmów z właścicielami garaży na temat ich wyceny ani ewentualnych odszkodowań. Zaskoczeniem miały być dla nich decyzje podatkowe wydane na początku 2026 roku, w których poinformowano o zwrocie części podatku od nieruchomości z uzasadnieniem, że od października 2025 roku – na mocy decyzji administracyjnej Urzędu Miasta – nie są już właścicielami garaży.
Posłanka podnosi również, że środki zabezpieczone w budżecie miasta na wycenę nieruchomości nie zostały w odpowiednim czasie wykorzystane, a procedura wyłonienia rzeczoznawcy rozpoczęła się dopiero po wydaniu decyzji administracyjnych dotyczących własności.
Skandal – władze miasta lekceważą własność prywatnąWraca temat remontu ulicy Na Skarpie, sprawa była dość burzliwa w 2023 roku, gdy właściciele 22 garaży przy tej ulicy pewnego majowego dnia zobaczyli przyklejone kartki na drzwiach, że mają kilka dni na opróżnienie swoich garaży, jeśli tego nie uczynią rzeczy w nim pozostawione będą zutylizowane. To wówczas wywołało zdenerwowanie i trzeba przyznać uzasadnione, bo tak nie podchodzi się do własności, która jest rzeczą świętą. Jak się chce od kogoś coś zakupić, to najpierw przedstawia mu się ofertę zakupu. Tu niczego takiego nie było. W związku między innymi z tym Wojewoda Mazowiecki wówczas unieważnił pozwolenie na budowę tej inwestycji, od czego włodarz miasta Płocka się nie odwoływał. Inwestycja w związku z tym była realizowana na zasadzie zgłoszenia, ale poza spornym fragmentem wzdłuż garaży. Tymczasem mamy styczeń 2026, a właściciele garaży są zaskoczeni decyzją podatkową w myśl której zostaje im zwrócona część podatku od nieruchomości, a w uzasadnieniu widnieje zdanie, iż od października 2025 roku (decyzja administracyjna UMP, która uprawomocniła się w listopadzie) nie są właścicielami wspomnianych garaży. Prezydent Nowakowski na spotkaniu z mieszkańcami w lipcu 2023 roku po otrzymaniu decyzji unieważniającej pozwolenie na budowę ulicy Na Skarpie skierował takie słowa już po swoich przeprosinach w kierunku właścicieli garaży za niefortunne kartki z apelem o zabranie rzeczy z garaży bo będą zutylizowane: Postaram się działać tak, aby na koniec wszyscy byli zadowoleni. To "postaram" wygląda tak, że mieszkańcy – właściciele garaży – nie mieli żadnego kontaktu ze strony Urzędu Miasta Płocka od ponad 2,5 roku, który zgodnie z obietnicami miał polegać na rozmowie o wycenie własnościowych garaży. Pomimo faktu, że jeszcze przed czerwcem 2023 za całe zło obwiniał prezydent Nowakowski Pana Wojewodę, który nie przekazał środków na wycenę własności, którą musi dokonać rzeczoznawca majątkowy, to w chwili otrzymania tych środków w połowie 2023 roku nie zrobił nic, aby takie wyceny przeprowadzić. Ba nie to, że nie zrobił nic, on te pieniądze wydał na zupełnie inne cele, do czego się przyznano podczas sesji Rady Miasta Płocka 29 stycznia 2026 roku. Mało tego, pozbawiono ludzi własności, a nawet nie przystąpiono do wyceny i tym samym przedstawienia im oferty odszkodowania, oto słowa wypowiedziane przez wiceprezydenta Dyśkiewicza: - Rzeczywiście środki były zabezpieczone, niemniej jednak są one środkami rocznymi, więc zostały wtedy przeznaczone na inne odszkodowania. W tej chwili prowadzony jest proces wyboru rzeczoznawcy, który przystąpi do oceny wartości nieruchomości. To na co Panowie w Ratuszu czekaliście przez połowę 2023 roku, przez cały 2024 i cały 2025 rok, tylko po to czekaliście, aby za plecami mieszkańców wydać w zaciszu swoich gabinetów decyzję administracyjną pozbawiającą prawa własności 22 osoby w Płocku. Nie miały nawet szans się odwołać, bo totalne bzdury wypowiadane przez kolejnych wiceprezydentów, powołując się na to, że nikt się nie odwołał od decyzji, a niby jak miał się odwołać, skoro jej nie widział. To totalny brak szacunku do mieszkańców, do ich prawa własności i brak jakiejkolwiek woli ze strony prezydenta do rozmowy i podjęcia wyceny w terminie, tak jak przekazane zostały środki, tak jak przedstawiano na spotkaniu otwartym z mieszkańcami w lipcu 2023 roku. Pogwałcono wszystkie możliwe prawa i w świetle kamer twierdzi się, że wszystko jest zgodnie z procedurami, to w takim razie jakie w Urzędzie Miasta Płocka rządzą procedury – bezprawia?
Odpowiedź Urzędu Miasta Płocka
Do zarzutów odniósł się Urząd Miasta Płocka, wskazując, że informacje zawarte we wpisie posłanki są – zdaniem ratusza – nieprawdziwe. Jak podkreślono, właściciele garaży byli informowani o toczącym się postępowaniu administracyjnym czterokrotnie, a urząd posiada zwrotne potwierdzenia odbioru korespondencji.
Pierwsze zawiadomienia miały trafić do właścicieli w połowie czerwca 2025 roku, umożliwiając zapoznanie się z projektem decyzji o pozwoleniu na budowę. Kolejne – z naniesionymi poprawkami – zostały doręczone pod koniec sierpnia. W październiku właściciele otrzymali informację o wydaniu pozwolenia na budowę, które uprawomocniło się w listopadzie. Natomiast na początku grudnia poinformowano ich o wszczęciu postępowań odszkodowawczych. Jak zaznaczono, obecnie miasto jest na etapie wyboru rzeczoznawcy majątkowego, który dokona wyceny nieruchomości.
Ratusz podkreśla, że na każdym etapie postępowania właściciele mieli prawo wglądu do dokumentacji oraz możliwość odwołania się od decyzji administracyjnych. Z tej drogi – według informacji urzędu – nikt nie skorzystał.
Aspekty prawne modernizacji ulicy
Prezydent Płocka Andrzej Nowakowski, odpowiadając na pismo posłanki ze stycznia 2026 roku, zwrócił uwagę, że przebieg ulicy Na Skarpie został określony w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego uchwalonym we wrześniu 2005 roku przez Radę Miasta Płocka. Projekt planu został przedłożony przez ówczesnego prezydenta miasta Mirosława Milewskiego, a plan obowiązuje do dziś.
Władze miasta podkreślają, że realizowana inwestycja jest zgodna z obowiązującym prawem i ma na celu stworzenie bardziej funkcjonalnej oraz estetycznej przestrzeni publicznej dla mieszkańców Płocka.
Sprawa garaży przy ul. Na Skarpie była również przedmiotem dyskusji podczas sesji Rady Miasta pod koniec stycznia 2026 roku i – jak zapowiadają obie strony – pozostaje nadal otwarta.