Do wypadku doszło w środę około godz. 11.30 na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych w powiecie przysuskim.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń śledczych, kierowca ciężarówki miał wjechać na przejazd mimo nadawanego przez sygnalizację świetlną sygnału zakazującego wjazdu. W tym momencie doszło do zderzenia z pociągiem InterCity jadącym z Lublina do Szczecina. W wyniku katastrofy wykoleiła się elektryczna lokomotywa oraz dwa pierwsze wagony pociągu.
Nieumyślne sprowadzenie katastrofy. Tyle grozi
Śledztwo dotyczy nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, zagrażającej życiu i zdrowiu około 120 osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach.
W wyniku zdarzenia jedna osoba zginęła, a kilka kolejnych zostało rannych. Za czyn, którego dotyczy postępowanie, grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Na obecnym etapie nikt nie usłyszał zarzutów.
Nie żyje 39-letnia pasażerka pociągu
Ofiarą śmiertelną katastrofy jest 39-letnia mieszkanka okolic Lublina. Na piątek zaplanowano sekcję zwłok kobiety. Biegły ma ustalić, czy jej śmierć pozostaje w bezpośrednim związku z katastrofą kolejową. To ustalenie może mieć znaczenie dla dalszego przebiegu postępowania.
Pociągiem podróżowało co najmniej 114 osób
Pociągiem InterCity podróżowało co najmniej 114 osób, w tym troje członków załogi.
Po katastrofie do szpitali trafiło 10 osób w wieku od 27 do 71 lat. Dwie osoby po udzieleniu pomocy medycznej zostały zwolnione. Pozostałych ośmiu poszkodowanych nadal przebywało w szpitalach w Radomiu, Kielcach i Opocznie.
Kierowca ciężarówki i maszynista nie zostali jeszcze przesłuchani
Na razie śledczy nie wykonali czynności procesowych z udziałem maszynisty pociągu oraz kierowcy ciężarówki. Powodem jest ich poważny stan zdrowia. Prokuratura będzie teraz ustalać dokładny przebieg zdarzenia, a także wszystkie okoliczności, które mogły doprowadzić do katastrofy. Decyzją Prokuratora Okręgowego w Radomiu śledztwo prowadzi Wydział Śledczy tej jednostki.