Podwyżka opłat za śmieci w gminie Stara Biała. Mieszkańcy zapłacą nawet 54 zł miesięcznie
Mieszkańcy gminy Stara Biała w powiecie płockim od marca zapłacą więcej za odbiór odpadów komunalnych. Nowa stawka wyniesie 54 zł miesięcznie od osoby, co wywołało falę komentarzy i sprzeciwu wśród mieszkańców. Podwyżka wpisuje się w ogólnopolski trend rosnących kosztów gospodarki odpadami.
Od 1 marca 2026 roku w gminie Stara Biała zacznie obowiązywać nowy cennik opłat za gospodarowanie odpadami. Podstawowa stawka dla mieszkańców, którzy oddają bioodpady, wzrośnie z 40 zł do 54 zł miesięcznie od osoby. Z kolei osoby posiadające kompostowniki zapłacą 34 zł miesięcznie.
Decyzję o podwyżce podjęli radni podczas sesji Rady Gminy. Zmiana spotkała się z niezadowoleniem części mieszkańców, którzy wskazują, że nowe opłaty należą do najwyższych w okolicy.
Według wyliczeń cytowanych w mediach, dla czteroosobowej rodziny oznacza to wydatek nawet około 2600 zł rocznie tylko za odbiór odpadów.
Władze gminy podkreślają, że podwyżka jest konieczna, aby zbilansować system gospodarki odpadami. Jak wskazano, samorząd i tak będzie musiał dopłacić do wywozu śmieci około 650 tys. zł, a wyższe opłaty mają ograniczyć konieczność finansowania systemu kosztem innych inwestycji.
Mieszkańcy zwracają jednak uwagę, że gmina znajduje się w pobliżu wysypiska, co – ich zdaniem – powinno przekładać się na niższe koszty transportu i obsługi odpadów.
Wzrost opłat w Starej Białej nie jest odosobnionym przypadkiem. W wielu miastach i gminach w Polsce stawki za odbiór odpadów rosną. Przykładowo w Opolu opłata wzrosła z 28 do 38 zł miesięcznie, a w Bielsku-Białej z 28 do 35 zł. W Braniewie mieszkańcy mają płacić nawet 63 zł od osoby.
Według ekspertów średnia stawka w kraju wynosi obecnie około 45 zł, a w wielu gminach jeszcze w tym roku może przekroczyć poziom 50 zł.
Samorządy wskazują, że na podwyżki wpływają przede wszystkim:
- rosnące koszty transportu i paliwa,
- droższe zagospodarowanie odpadów,
- wyższe ceny energii,
- nowe obowiązki związane z segregacją i recyklingiem.
W efekcie wiele gmin dopłaca do systemu z własnych budżetów, co ogranicza środki na inne inwestycje lokalne.