Płock wysycha. To nie są tylko "ładne dni" – to głęboka susza!
Na podstawie danych (stan na 4 marca 2026 r.), sytuacja opadowa w Płocku wygląda niepokojąco. Mamy do czynienia z głęboką i pogłębiającą się suszą atmosferyczną, która jest widoczna zarówno w krótkim, jak i długim terminie.
Oto szczegółowa analiza:
1. Drastyczny deficyt w ujęciu 30-dniowym
To najbardziej alarmujący wskaźnik. Zamiast typowych dla przełomu lutego i marca opadów, Płock zmaga się z ich niemal całkowitym brakiem.
- Aktualna suma 30-dniowa: wynosi zaledwie 10,2 mm.
- Norma wieloletnia (1951-2014): dla tego okresu (krocząca norma 30-dniowa) powinna wynosić około 26,8 mm.
- Procent normy: Obecnie miasto otrzymuje tylko 38,0% należnych mu opadów w ujęciu miesięcznym.
- Bilans: W ciągu ostatnich 30 dni "brakło" aż 16,6 mm wody na każdy metr kwadratowy.
2. Fatalny grudzień i początek roku.
Pierwsze dwa miesiące roku, które powinny odbudowywać zapasy wilgoci przed sezonem wegetacyjnym, zawiodły:
- Grudzień 2025: spadło 8,3 mm (norma to 38,0 mm) – realizacja normy na poziomie 22%
- Styczeń 2026: spadło 14,0 mm (norma to 30,1 mm) – realizacja normy na poziomie 46%.
- Luty 2026: spadło 10,2 mm (norma to 26,5 mm) – realizacja normy na poziomie 38%.
- Marzec 2026 (do 4.03): 0,0 mm.
3. Perspektywa długoterminowa (Bilans 365 dni)
Wykres "Płock, suma opadów z 30 dni" wyraźnie pokazuje, że po relatywnie wilgotnym lecie 2025 roku (szczyty w lipcu i wrześniu), od października nastąpiło gwałtowne "tąpnięcie".
- Bilans roczny (365 dni): Deficyt opadów w stosunku do normy wieloletniej wynosi obecnie aż -74,8 mm. To oznacza, że w ciągu ostatniego roku w Płocku "wyparowało" półtora miesiąca typowych opadów.
- Nowa "norma suszy": tabela porównawcza (lata 2015-2026 vs 1951-2014) pokazuje smutną tendencję – średni roczny opad w ostatniej dekadzie (430 mm) jest o 20% niższy niż historyczna norma (536 mm).
Sytuacja w marcu 2026 jest krytyczna z punktu widzenia rolnictwa i hydrologii. Jesteśmy w fazie, gdzie niebieski obszar na wykresie (opad rzeczywisty) drastycznie szoruje po dnie, podczas gdy brązowa linia (norma) zaczyna piąć się w górę, co zwiastuje coraz większe zapotrzebowanie przyrody na wodę, którego aura nie zaspokaja.
Mamy marzec, a dane opadowe dla naszego miasta wyglądają wręcz dramatycznie. Jeśli wydaje Wam się, że ostatnio mało padało... to macie rację. Jest znacznie gorzej, niż podpowiada intuicja.
Oto jak wygląda rzeczywistość w liczbach (stan na 4 marca 2026 r.):
- Tylko 38% normy: W ciągu ostatnich 30 dni spadło u nas zaledwie 10,2 mm deszczu/śniegu. Według norm wieloletnich powinno być go niemal trzy razy więcej!
- Rosnący dług wodny: Tylko w ostatnim miesiącu "zabrakło" nam ponad 16 litrów wody na każdy metr kwadratowy płockich trawników i pól.
- Fatalny bilans roczny: W skali ostatniego roku brakuje nam już blisko 75 mm opadu. To tak, jakby z kalendarza wymazać półtora miesiąca normalnego deszczu!
Co się dzieje z naszym klimatem?
Porównując dane historyczne (1951-2014) z ostatnią dekadą (2015-2026), widać czarno na białym: nowa "norma" to susza. Średnio rocznie spada u nas o 20% mniej wody niż dawniej.