Pilot Black Hawka usłyszał wyrok. Przez dwa lata nie będzie mógł pilotować śmigłowców

Rok pozbawienia wolności w zawieszeniu, 20 tys. zł grzywny i dwuletni zakaz pilotowania śmigłowców – taki wyrok usłyszał pilot policyjnego Black Hawka, który podczas lotu uderzył łopatą wirnika w przewód linii wysokiego napięcia. Straty oszacowano na co najmniej 2,7 mln zł. O szczegółach sprawy poinformowała Prokuratura Okręgowa w Płocku.

Wyrok w sprawie pilota Black HawkaWyrok w sprawie pilota Black Hawka
Źródło zdjęć: © IAR | IAR
Agata Majewska

Sąd Rejonowy w Ciechanowie wydał wyrok w sprawie Marcina G., pilota policyjnego śmigłowca Black Hawk, oskarżonego o niedopełnienie obowiązków służbowych i sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu powietrznym. Mężczyzna został skazany na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, grzywnę oraz zakaz pilotowania śmigłowców. Wyrok nie jest prawomocny.

O rozstrzygnięciu poinformowała Prokuratura Okręgowa w Płocku, która w grudniu 2025 roku skierowała do Sądu Rejonowego w Ciechanowie akt oskarżenia przeciwko pilotowi.

Śmigłowiec uderzył w przewód wysokiego napięcia

Sprawa dotyczy lotu policyjnego śmigłowca Black Hawk, podczas którego doszło do uderzenia łopaty wirnika głównego w przewód odgromowy linii wysokiego napięcia.

Według ustaleń prokuratury dowódca statku powietrznego, Marcin G., jako funkcjonariusz policji i pilot nie dopełnił obowiązków służbowych wynikających z przepisów prawa lotniczego oraz Instrukcji Operacyjnej Lotnictwa Policji.

W konsekwencji miał doprowadzić do sytuacji stwarzającej bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu powietrznym.

Co więcej, pomimo zdarzenia pilot kontynuował lot do Warszawy, nie przeprowadzając wcześniej oceny zdatności śmigłowca do dalszego lotu.

Łączne straty poniesione przez Skarb Państwa oraz spółkę Energa Operator S.A. oszacowano na kwotę nie mniejszą niż 2,7 mln zł.

Za zarzucane przestępstwo pilotowi groziło do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Sąd wydał wyrok. Rok więzienia w zawieszeniu

Do rozstrzygnięcia sprawy doszło 26 października 2026 roku. Sąd Rejonowy w Ciechanowie wydał wyrok skazujący bez przeprowadzania postępowania dowodowego. Nastąpiło to na wniosek oskarżonego, któremu nie sprzeciwił się prokurator.

Sąd podtrzymał opis czynu przedstawiony w akcie oskarżenia oraz jego kwalifikację prawną.

Jak wynika z komunikatu Prokuratury Okręgowej w Płocku:

Orzeczono karę: 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania orzeczonej kary na okres 2 lat tytułem próby, 20.000 zł kary grzywny, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych w typie śmigłowca w ruchu powietrznym przez okres 2 lat, 10.000 zł świadczenia pieniężnego oraz blisko 20.000 zł kosztów postępowania - Bartosz Maliszewski, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku.

Oznacza to, że pilot został skazany na rok pozbawienia wolności, jednak wykonanie tej kary warunkowo zawieszono na dwuletni okres próby.

Dodatkowo orzeczono wobec niego grzywnę, świadczenie pieniężne oraz obowiązek pokrycia kosztów postępowania. Łączna wysokość tych należności wynosi blisko 50 tys. zł.

Przez dwa lata nie będzie mógł pilotować śmigłowców

Jednym z elementów wyroku jest również dwuletni zakaz prowadzenia śmigłowców w ruchu powietrznym.

Sprawa dotyczyła naruszenia obowiązków związanych z bezpieczeństwem lotniczym, które w ocenie prokuratury doprowadziło do powstania bezpośredniego zagrożenia katastrofą.

Jak poinformował Bartosz Maliszewski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku, wydane rozstrzygnięcie nie kończy jeszcze prawomocnie postępowania.

Wyrok nie jest prawomocny.

Oznacza to, że orzeczenie może jeszcze zostać zaskarżone.

Wybrane dla Ciebie