"Piłem po zdarzeniu" – wersja kierowcy nie wytrzymała konfrontacji z nagraniem
Nietrzeźwy 78-letni kierowca doprowadził do kolizji w Sierpcu, a następnie próbował przekonać policjantów, że alkohol wypił dopiero po zdarzeniu. Jego wersję szybko podważyło nagranie z monitoringu.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 17 marca, na jednej z ulic Sierpca. Dyżurny miejscowej komendy otrzymał zgłoszenie o kolizji drogowej, na miejsce skierowano patrol ruchu drogowego.
Jak ustalili policjanci, 78-letni kierujący samochodem marki Renault, wykonując manewr skrętu w lewo, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu prawidłowo jadącemu kierowcy Nissana, doprowadzając do zderzenia pojazdów.
Podczas czynności funkcjonariusze przebadali obu kierujących na zawartość alkoholu. Badanie wykazało, że 78-latek miał niespełna promil alkoholu w organizmie. Mężczyzna próbował tłumaczyć, że alkohol spożył dopiero po kolizji, kupując go w pobliskim sklepie.
Policjanci postanowili zweryfikować tę wersję wydarzeń. Zabezpieczono nagranie z monitoringu sklepowego, które jednoznacznie wykazało, że mężczyzna wprawdzie wszedł do sklepu, jednak nie dokonał żadnego zakupu i po chwili wrócił na miejsce zdarzenia bez alkoholu.
"Piłem po zdarzeniu" – wersja kierowcy nie wytrzymała konfrontacji z nagraniem
Nagranie podważyło linię obrony kierowcy. Funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy oraz osadzili go w policyjnym areszcie. Po zgromadzeniu materiału dowodowego 78-latek usłyszał zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości.
Mężczyzna odpowie przed sądem nie tylko za spowodowanie kolizji drogowej, ale również za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna.