Obiecywali szybki zysk, zabrali oszczędności. Kolejne oszustwo inwestycyjne.
Obietnice szybkiego i bezpiecznego zysku ponownie okazały się oszustwem. 69-letni mieszkaniec powiatu płońskiego, przekonany, że inwestuje w surowce, przez miesiąc przelewał pieniądze na wskazane konto. W efekcie stracił blisko 96 tysięcy złotych.
Mimo licznych ostrzeżeń, oszuści inwestycyjni wciąż znajdują swoje ofiary. Tym razem poszkodowanym padł 69-letni mieszkaniec powiatu płońskiego, który uwierzył w ofertę rzekomo bezpiecznej inwestycji w gaz i ropę naftową.
Na początku stycznia do mężczyzny zaczęły dzwonić nieznane numery telefonów. Początkowo je ignorował, jednak po jednej z kolejnych prób odebrał połączenie. Kobieta przedstawiła się jako pracownik polskiej grupy brokerskiej. Mówiła spokojnie i profesjonalnie, zapewniając, że proponowana współpraca nie wiąże się z ryzykiem utraty pieniędzy.
Warunkiem rozpoczęcia "inwestycji" miało być założenie internetowego konta wielowalutowego. Następnego dnia z 69-latkiem skontaktował się mężczyzna podający się za analityka tej samej firmy. Krok po kroku instruował go, jak utworzyć konto oraz jak z niego korzystać. Polecił także przelać środki z rachunku bankowego na nowo utworzone konto, tłumacząc, że w ten sposób budowana jest "historia inwestycyjna".
Przez blisko miesiąc mężczyzna regularnie dokonywał przelewów — za każdym razem osobiście w placówce banku. Łącznie na wskazane konto w tzw. wirtualnym banku przelał niemal 96 tysięcy złotych. Fałszywy analityk kontaktował się z nim kilka razy w tygodniu, dzwoniąc z różnych numerów i zapewniając, że środki są bezpieczne, a zyski systematycznie rosną. Twierdził również, że w weekendy pieniądze są "chronione przez sztuczną inteligencję".
Po pewnym czasie kontakt zaczął się urywać. Choć oszuści nadal próbują dzwonić do mężczyzny, po odebraniu połączenia jest natychmiast przerywane. Podany numer rzekomej infolinii również okazał się bezskuteczny — rozmowy kończyły się obietnicami oddzwonienia, do których nigdy nie doszło. Wówczas 69-latek zorientował się, że padł ofiarą oszustwa.
Policja po raz kolejny apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności przy ofertach inwestycyjnych. Przestępcy często wykorzystują zaufanie, brak wiedzy finansowej oraz presję czasu, tworząc wiarygodnie brzmiące historie.
Funkcjonariusze przypominają: żadna legalnie działająca firma nie gwarantuje zysków, nie wymaga natychmiastowych przelewów ani wpłat na konta w wirtualnych bankach. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości warto przerwać rozmowę, skonsultować się z bliskimi i zgłosić sprawę Policji.