Nie wiedział, gdzie jest i jak wrócić do domu. Strażnicy miejscy pomogli 92-latkowi

92-letni mężczyzna błąkał się wczesnym rankiem po osiedlu Podolszyce Południe w Płocku. Senior był wycieńczony, ubrany nieodpowiednio do panującej temperatury i nie potrafił powiedzieć, gdzie mieszka. Dzięki czujności jednej z mieszkanek oraz szybkiej interwencji strażników miejskich udało się bezpiecznie odwieźć go do domu, gdzie czekała na niego 88-letnia żona.

Straż Miejska w Płocku Straż Miejska w Płocku
Źródło zdjęć: © Straż Miejska w Płocku | Straż Miejska w Płocku
Agata Majewska

Do niepokojącego zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu na osiedlu Podolszyce Południe w Płocku. Wczesnym rankiem jedna z mieszkanek zauważyła starszego mężczyznę siedzącego na przystanku autobusowym. Senior był ubrany nieodpowiednio do panującej na zewnątrz temperatury, co wzbudziło jej niepokój.

Kobieta postanowiła zareagować i po godzinie 6:00 skontaktowała się z dyżurnym Straży Miejskiej w Płocku. Poinformowała, że starszy mężczyzna może potrzebować pomocy. Choć sama nie mogła pozostać na miejscu do przyjazdu patrolu, jej zgłoszenie pozwoliło funkcjonariuszom szybko podjąć interwencję.

Wycieńczony senior nie wiedział, gdzie się znajduje

Strażnicy miejscy natychmiast udali się we wskazane miejsce. Po przyjeździe zauważyli starszego mężczyznę idącego chodnikiem. Jego stan wskazywał na duże zmęczenie.

Podczas rozmowy okazało się, że senior jest zdezorientowany. Nie potrafił określić, gdzie się znajduje, ani podać swojego adresu zamieszkania.

Funkcjonariuszom udało się jednak szybko ustalić dane personalne 92-latka oraz miejsce jego zamieszkania. Następnie przewieźli mężczyznę do domu.

W mieszkaniu czekała na niego 88-letnia żona

Na miejscu strażnicy zastali 88-letnią żonę seniora. Kobieta wyjaśniła, że jest osobą z niepełnosprawnością i nie ma możliwości powstrzymania męża przed samodzielnym opuszczaniem mieszkania.

Jak przekazała, 92-latkowi zdarza się wychodzić z domu w nocy. W ciągu dnia starszemu małżeństwu pomaga syn, który mieszka na innym płockim osiedlu. Nocą seniorzy pozostają jednak sami.

W związku z sytuacją funkcjonariusze skontaktowali się z synem małżeństwa, poinformowali go o zdarzeniu i poprosili o przyjazd. Dopiero po jego dotarciu na miejsce i przekazaniu seniorów pod opiekę strażnicy mogli zakończyć interwencję.

Na szczęście tym razem 92-latkowi nic się nie stało. Dzięki reakcji mieszkanki Płocka oraz działaniom funkcjonariuszy mężczyzna bezpiecznie wrócił do domu.

Straż Miejska w Płocku apeluje do rodzin i opiekunów seniorów

W związku z tym zdarzeniem Straż Miejska w Płocku przypomina o konieczności zapewnienia odpowiedniego bezpieczeństwa osobom starszym, szczególnie tym, które mają problemy z pamięcią i orientacją w terenie.

Jako, straż miejska apelujemy, aby bliscy i opiekunowie osób z zanikami pamięci umieszczali w ich ubraniach kartki z informacjami, które w razie potrzeby pomogą funkcjonariuszom w ustaleniu danych personalnych, takiej osoby i bezpiecznym dostarczeniu jej do domu.

st. insp. Jolanta Głowacka   
Rzecznik Prasowy Straży Miejskiej w Płocku 

Takie informacje mogą okazać się szczególnie ważne, gdy senior nie jest w stanie samodzielnie podać swojego imienia, nazwiska czy adresu zamieszkania.

Strażnicy przypominają również, jak istotna jest reakcja świadków. W przypadku zauważenia osoby starszej, która sprawia wrażenie zagubionej, zdezorientowanej lub potrzebującej pomocy, warto niezwłocznie powiadomić odpowiednie służby.

Przypadek 92-letniego płocczanina pokazuje, że szybka reakcja przypadkowej osoby może mieć kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa seniora.

Wybrane dla Ciebie