Kolejna dramatyczna prośba matki. "Moja zbiórka stanęła w miejscu, a czas ucieka"!
Z dnia na dzień coraz trudniej jej walczyć – nie tylko z chorobą, ale także z bezsilnością. Matka, która od miesięcy robi wszystko, by zapewnić leczenie swojemu dziecku, dziś po raz kolejny apeluje o pomoc. Jej zbiórka, mimo ogromnego wysiłku i zaangażowania, zatrzymała się w miejscu.
- Zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o wsparcie w udostępnieniu mojej zbiórki.
Kobieta podkreśla, że zrobiła już wszystko, co mogła. Informacje o zbiórce trafiały do znajomych, pojawiały się w mediach społecznościowych, były udostępniane wielokrotnie. Jednak to wciąż za mało.
Choroba Kuby
- Kuba przyszedł na świat jako wcześniak, a jego pierwsze dni były wielką niepewnością. Kuba jest po wylewie do mózgu ,przeszedł operację retinopatii wcześniaczej co wiąże się z dużą wadą wzroku. Niestety los postawił przed nim kolejne przeszkody: autyzm oraz mózgowe porażenie dziecięce , jesteśmy w trakcie diagnozowania dlaczego Kuby nóżki tak bardzo stawiają opór oraz diagnostyki małogłowia Kubusiowi nie rośnie głowa odkąd skończył 3 lata.
- To, co dla zdrowych dzieci jest naturalnym etapem dorastania, dla Kuby stanowi trudną do pokonania barierę. Proste, codzienne czynności, jak samodzielne ubranie się czy poranna toaleta, wymagają od niego wysiłku i czujnej obecności dorosłych, którzy dbają o jego bezpieczeństwo. Kuba to niezwykle pogodny chłopiec, którego oczy błyszczą na widok piłki. Kocha ruch i odkrywanie świata, jednak jego własne ciało zaczyna stawiać mu opór. Coraz większe problemy z nóżkami ograniczają jego samodzielność. Ta bezsilność bywa dla mojego syna przytłaczająca, ponieważ każde niepowodzenie rodzi ogromną frustrację, która czasem przeradza się w trudne do opanowania emocje. Jakub nie zawsze potrafi poradzić sobie z ograniczeniami własnego organizmu.
Choć Kuba uczy się w szkole specjalnej, gdzie może rozwijać się w swoim tempie, to bez regularnej rehabilitacji oraz stałego wsparcia neurologów i psychoterapeutów jego dotychczasowe postępy mogą zostać zahamowane. Niestety w naszej okolicy dostęp do odpowiednich specjalistów jest bardzo ograniczony, dlatego jesteśmy zmuszeni do dalekich i kosztownych wyjazdów.
Czasem naprawdę niewiele trzeba – jedno udostępnienie czy gest wsparcia może zrobić ogromną różnicę.