Flaga Ukrainy przed Urzędem Miasta Płocka. Interwencja poselska i reakcja prezydenta
Temat ukraińskiej flagi wywieszonej przed Urzędem Miasta Płocka wywołał dyskusję w lokalnej przestrzeni publicznej. Posłanka Wioletta Kupla zaapelowała do władz miasta o jej usunięcie i skierowała w tej sprawie interwencję poselską. Na pismo odpowiedział prezydent Płocka Andrzej Nowakowski, przedstawiając stanowisko samorządu.
Posłanka Wioletta Kupla zwróciła się do prezydenta Płocka Andrzeja Nowakowskiego z apelem o usunięcie ukraińskiej flagi znajdującej się przed Urzędem Miasta Płocka. Informację w tej sprawie opublikowała 4 czerwca na swoim profilu w mediach społecznościowych.
Jak poinformowano, do Urzędu Miasta Płocka 3 czerwca 2026 roku wpłynęło pismo zatytułowane "Interwencja poselska w sprawie usunięcia flagi Ukrainy znajdującej się przed Urzędem Miasta Płocka". Dokument został skierowany do prezydenta miasta przez parlamentarzystkę.
Do sprawy odniósł się prezydent Płocka Andrzej Nowakowski, który przekazał odpowiedź na interwencję poselską. W przesłanym stanowisku przedstawił argumenty miasta dotyczące obecności flagi oraz odniósł się do podniesionych przez posłankę kwestii.
- Budowanie dobrych relacji między Polską i Ukrainą, to droga do bezpiecznej przyszłości dla obydwu naszych państw i dla całej Europy. Wymaga to wzajemnego zaufania, ale też zmierzenia się z trudną historią. Decyzja prezydenta Wołodymira Zełeńskiego nadająca jednostce wojskowej imię "bohaterów UPA" zasługuje na potępienie. Nie godzimy się na to, żeby formacja, która dokonała zbrodni na polskiej ludności na Wołyniu, była wynoszona na sztandary. Mam nadzieję na załatwienie tej sprawy przez władze państwowe, i takie starania, jak wiemy, są podejmowane. Prawda o ludobójstwie dokonanym na Polakach, godne pochowanie ofiar oraz potępienie sprawców zbrodni — tego domagamy się od państwa ukraińskiego. Do tego celu przybliża nas konsekwentne i stanowcze działanie, a nie puste gesty i okazywanie "świętego" oburzenia. To dzięki twardemu stanowisku i rozmowom prowadzonym przez rząd Donalda Tuska, w 2025 roku zaczęły się ekshumacje ofiar rzezi wołyńskiej. Władze PiS nie wykazały się, niestety, w tym względzie żadną skutecznością.