Alkohol w miejscach publicznych pod lupą. Strażnicy reagują na zgłoszenia mieszkańców
Wraz z nadejściem cieplejszych dni rośnie liczba interwencji związanych ze spożywaniem alkoholu w miejscach publicznych. Ostatnia sytuacja przy ul. Topolowej pokazuje, że problem coraz częściej zgłaszają sami mieszkańcy.
Straż miejska odnotowuje wzrost interwencji związanych z alkoholem. Jak podkreślają funkcjonariusze, problem nie dotyczy wyłącznie samego spożywania, ale także zachowania osób będących pod jego wpływem.
Coraz częściej to sami mieszkańcy zgłaszają, że są świadkami spożywania alkoholu
Do jednej z takich sytuacji doszło 22 kwietnia około godziny 18.50 przy ul. Topolowej. Mieszkaniec jednego z bloków zgłosił grupę pięciu mężczyzn, którzy spożywali alkohol na parkingu przed budynkiem. Obawiał się nie tylko hałasu i wulgarnego zachowania, ale również możliwych zniszczeń mienia.
Na miejsce skierowano dwa patrole, ponieważ – jak wynikało ze zgłoszenia – młodzi mężczyźni mogli być agresywni. Po przybyciu funkcjonariusze zastali grupę, która początkowo nie była zadowolona z interwencji. Sytuacja jednak szybko została opanowana.
Po rozmowie ze strażnikami mężczyźni przyznali, że ich zachowanie było niewłaściwe i przeprosili za zaistniałą sytuację. Ostatecznie interwencja zakończyła się nałożeniem jednego mandatu oraz udzieleniem czterech pouczeń.
Straż miejska przypomina, że spożywanie alkoholu w miejscach publicznych jest wykroczeniem.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, kto spożywa napoje alkoholowe wbrew zakazom podlega karze grzywny
W takich przypadkach strażnik może nałożyć mandat w wysokości 100 zł.
Służby zwracają uwagę, że coraz częściej to sami mieszkańcy reagują i zgłaszają niepokojące sytuacje. Dzięki temu możliwa jest szybsza interwencja i ograniczenie potencjalnych zagrożeń dla porządku publicznego.