72-letnia mieszkanka powiatu płońskiego po raz kolejny padła ofiarą przestępców. Historia rozpoczęła się kilka miesięcy wcześniej. W połowie marca kobieta została oszukana i straciła 94 tys. zł. Sprawa została zgłoszona policji, a funkcjonariusze szczegółowo wyjaśnili seniorce mechanizmy działania oszustów.
Policjanci ostrzegali ją m.in. przed podawaniem danych umożliwiających dostęp do rachunków, otwieraniem podejrzanych linków, instalowaniem aplikacji na polecenie nieznajomych oraz przekazywaniem pieniędzy osobom poznanym przez telefon czy internet.
Mimo wcześniejszych ostrzeżeń 72-latka ponownie uwierzyła przestępcom. Tym razem wykorzystali oni jej chęć odzyskania pieniędzy straconych w pierwszym oszustwie.
Reklama z nazwą "Interpol" w mediach społecznościowych
W połowie lipca kobieta zobaczyła na popularnej platformie społecznościowej reklamę opatrzoną nazwą "Interpol". Z informacji w niej zawartych wynikało, że reklamująca się firma ma współpracować z policją i pomagać mieszkańcom Unii Europejskiej w odzyskiwaniu pieniędzy utraconych wskutek oszustw.
72-latka kliknęła reklamę i podała imię, nazwisko oraz numer telefonu. Po niespełna godzinie skontaktował się z nią mężczyzna przedstawiający się jako reprezentant firmy "Interpol". Seniorka opowiedziała mu o wcześniejszej stracie 94 tys. zł.
Mężczyzna przekonywał, że pieniądze uda się odzyskać, a kobieta otrzyma nawet dodatkowe odszkodowanie. Następnie przekazał jej kontakt do kolejnej osoby, która miała zająć się sprawą.
Fałszywy "adwokat" instruował ją krok po kroku
Dalsze rozmowy odbywały się za pośrednictwem komunikatora. Drugi mężczyzna przedstawiał się jako adwokat. Twierdził, że ma odpowiednią licencję oraz doświadczenie, a wkrótce ma odbyć się internetowa rozprawa, podczas której będzie reprezentował 72-latkę.
Z czasem pojawiały się kolejne żądania. Oszust przekonywał, że w ramach rzekomego sprawdzania działalności banków kobieta musi zaciągać pożyczki i wykonywać określone operacje finansowe.
Polecił jej także zainstalowanie aplikacji i instruował, jakie dane ma w niej wpisywać. W ten sposób przestępcy zdobyli niezwykle szeroki dostęp do informacji należących do kobiety.
72-latka przekazała m.in. zdjęcie dowodu osobistego i karty płatniczej, dane dostępowe do rachunków bankowych, loginy do aplikacji mobilnej oraz hasła do poczty elektronicznej.
Zaciągnęła kredyt na prawie 50 tys. zł
Na polecenie oszusta kobieta zaciągnęła kredyt w wysokości 49 900 zł. Założyła również rachunki w kilku bankach. Miała ponadto wypłacić 20 tys. zł, a następnie wpłacić pieniądze we wpłatomacie na wskazane rachunki.
W pewnym momencie podejrzeń nabrali pracownicy jednego z banków. O sytuacji powiadomili płońską policję, podejrzewając, że kobieta może właśnie padać ofiarą oszustwa.
Do placówki skierowano funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Płońsku. Policjanci rozmawiali z 72-latką i próbowali ustalić okoliczności planowanej transakcji. Kobieta ostatecznie nie wykonała jej w banku. Na tym jednak sprawa się nie zakończyła.
Jak później ustalono, poszła na pocztę, gdzie… wykonała przelew na rachunek wskazany przez oszusta.
Na jej dane pojawiły się kolejne kredyty i "chwilówki"
Kontakt z oszustami trwał nadal. Przesyłali kobiecie numery kolejnych rachunków i zapewniali, że wszystkie podejmowane działania mają doprowadzić do odzyskania pieniędzy. 72-latka była przekonana, że uczestniczy w czynnościach związanych z prowadzoną sprawą.
Dopiero z czasem zaczęła dostrzegać podejrzane operacje. Na jednym z nowych rachunków pojawiały się pieniądze, a następnie wykonywane były kolejne płatności. Kobieta odkryła też, że na jej dane zaciągnięto dodatkowe zobowiązania – kredyty gotówkowe oraz tzw. chwilówki. Założono również karty płatnicze.
Na rachunku widoczne były ponadto transakcje związane m.in. z Amsterdamem i Belgią. Seniorka zauważyła również, że do jej poczty elektronicznej logowała się nieznana osoba.
Kontakt z fałszywymi doradcami zakończył się w sierpniu. Podczas jednej z rozmów kobieta oznajmiła, że nie przekaże już żadnych pieniędzy. Oszust nadal próbował nakłonić ją do wypłacenia kolejnych środków.
Ostatecznie 72-latka straciła w drugim oszustwie 92 500 zł. Razem z synem ponownie zgłosiła sprawę policji. Funkcjonariusze z Płońska prowadzą obecnie czynności w tej sprawie.
Policja ostrzega przed oszustwami "na odzyskanie pieniędzy"
Policjanci zwracają uwagę na coraz częstszy mechanizm oszustwa, w którym przestępcy kontaktują się z osobami już wcześniej pokrzywdzonymi. Podszywają się pod instytucje, kancelarie prawne czy specjalistów i obiecują odzyskanie utraconych środków.
Jeżeli ktoś obiecuje odzyskanie utraconych środków, a jednocześnie żąda podania loginów, haseł, kodów autoryzacyjnych, zdjęć dokumentów lub nakłania do zaciągnięcia kredytu, należy natychmiast przerwać kontakt.
Funkcjonariusze przypominają również, że prawdziwy przedstawiciel banku, policji czy innej instytucji nie będzie żądał przekazania haseł i danych dostępowych ani wykonywania przelewów na wskazane przez siebie rachunki.