Do pierwszych przestępstw na terenie Płocka doszło 21 stycznia. Tego dnia sprawcy dokonali kradzieży w pięciu supermarketach. Ich łupem padł głównie alkohol, a łączna wartość skradzionych artykułów przekroczyła 10 tys. zł.
Kryminalni z Płocka szybko ustalili, że ta sama grupa odpowiada za kilkanaście podobnych kradzieży w innych miastach Mazowsza, m.in. w:
- Ciechanowie
- Płońsku
- Pułtusku
- Wyszkowie
Mężczyźni mają również związek z kradzieżą rozbójniczą w Nowym Dworze Mazowieckim. W każdym z przypadków schemat działania był podobny — sprawcy okradali supermarkety, a wartość towaru z jednej kradzieży przekraczała często 2 tys. zł.
9 lutego płoccy operacyjni zatrzymali pierwszego z podejrzanych. 42-latek decyzją sądu trafił do aresztu na dwa miesiące.
Kilka dni później funkcjonariusze z Płocka — przy wsparciu Wydziału Kryminalnego KWP z siedzibą w Radomiu (sekcja zamiejscowa w Ciechanowie) oraz policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie — zatrzymali kolejnych dwóch mężczyzn. Ukrywali się na jednej z posesji w powiecie piaseczyńskim.
Przed funkcjonariuszami schowali się na strychu, planując dalszą ucieczkę. Zostali jednak skutecznie zatrzymani.
Zatrzymani to mężczyźni w wieku 37 i 45 lat. W środę, 18 lutego, usłyszeli zarzuty. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec nich trzymiesięczny tymczasowy areszt.
Jak ustalili policjanci:
- 45-latek w listopadzie nie powrócił z przepustki do zakładu karnego, gdzie odbywał karę za kierowanie pojazdem pomimo sądowego zakazu.
- Kilka lat wcześniej był karany za udział w głośnym napadzie na konwojenta w powiecie płockim.
- 37-latek był poszukiwany m.in. za liczne kradzieże.
Śledczy nie wykluczają, że liczba popełnionych przez nich przestępstw jest znacznie większa.
Sprawa ma charakter rozwojowy. Łączna wartość skradzionych łupów może przekraczać kilkaset tysięcy złotych. Zatrzymanym grozi kara nawet do kilkunastu lat pozbawienia wolności.
Policja zapowiada dalsze czynności procesowe i nie wyklucza kolejnych ustaleń w sprawie.