Do oszustwa doszło w środę, 16 września. 46-letnia mieszkanka powiatu sierpeckiego wystawiła w Internecie radio, które chciała sprzedać za 300 zł. Wkrótce skontaktowała się z nią osoba zainteresowana zakupem. Rozmowa przebiegała w sposób, który nie wzbudził podejrzeń, a kupujący miał przekazać kobiecie link umożliwiający odebranie pieniędzy za sprzedawany przedmiot.
- 46-latka kliknęła w przesłany link i wybrała swój bank. Strona, do której została przekierowana była łudząco podobna do prawdziwej strony jej banku. Tam wpisała swój login oraz hasło. Kiedy po około godzinie kobieta sprawdziła swoje konto, okazało się, że z jej rachunku zniknęło prawie 3 tysiące złotych, a kontakt z rzekomym kupującym się urwał - asp. szt. Katarzyna Krukowska Oficer Prasowy KPP w Sierpcu.
Fałszywa strona banku wyglądała jak prawdziwa
To jeden z najczęściej wykorzystywanych mechanizmów oszustw internetowych. Przestępcy próbują stworzyć stronę, która na pierwszy rzut oka wygląda niemal identycznie jak witryna banku. Wykorzystują podobne grafiki, układ strony i komunikaty, dzięki czemu osoba korzystająca z telefonu lub komputera może nie zauważyć, że została przekierowana w inne miejsce.
CERT Polska ostrzega, że podobny schemat jest wykorzystywany przy oszustwach na portalach ogłoszeniowych. Sprzedający otrzymuje wiadomość od osoby zainteresowanej zakupem, a następnie link mający rzekomo umożliwić odebranie pieniędzy. Po wejściu na stronę ofiara może zostać poproszona o wybór banku i podanie danych logowania. W rzeczywistości dane trafiają do oszustów.