Szpitale powiatowe protestują. "Pacjenci zapłacą zdrowiem"
Szpitale powiatowe alarmują o pogarszającej się sytuacji finansowej i zapowiadają protest. Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych wskazuje, że ograniczenia w finansowaniu świadczeń przez NFZ mogą bezpośrednio przełożyć się na bezpieczeństwo pacjentów i dostęp do diagnostyki.
Coraz trudniejsza sytuacja finansowa szpitali powiatowych w Polsce wywołuje rosnący sprzeciw środowiska medycznego. Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych opublikował stanowisko, w którym alarmuje o skutkach ograniczeń w finansowaniu świadczeń zdrowotnych i zapowiada protest.
Jak podkreślają przedstawiciele szpitali, problem narasta od miesięcy. Brak rozliczeń za ubiegły rok, ograniczenia w finansowaniu nadwykonań oraz – zdaniem środowiska – zaniżone wyceny świadczeń sprawiają, że większość placówek kończy rok ze stratą. W skali kraju zadłużenie szpitali liczone jest już w miliardach złotych, a w wielu przypadkach przekracza wartość ich majątku.
Szczególne obawy budzą zapowiedzi dotyczące dalszych ograniczeń finansowania m.in. ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, rehabilitacji oraz badań diagnostycznych, takich jak tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny czy badania endoskopowe. Według ekspertów może to przełożyć się na wydłużenie kolejek i opóźnienia w diagnozowaniu chorób.
Szpitale wskazują, że obecny system zmusza je do wykonywania części badań poniżej realnych kosztów, co pogłębia zadłużenie. W efekcie każda dodatkowa procedura medyczna ponad limit generuje straty. To z kolei może prowadzić do ograniczania dostępności świadczeń.
Głos w sprawie zabrał również Szpital Świętej Trójcy w Płocku, który w mediach społecznościowych podkreśla, że ograniczenia w finansowaniu diagnostyki to tylko część szerszego problemu. Placówka zwraca uwagę na rosnące koszty funkcjonowania oraz brak stabilnych i przewidywalnych zasad finansowania.
Zdaniem przedstawicieli szpitali problem ma charakter systemowy i wykracza poza decyzje pojedynczych instytucji. Brakuje długofalowej strategii dla szpitali powiatowych, a także mechanizmów rekompensujących wzrost kosztów, takich jak wynagrodzenia, energia czy materiały medyczne.
Konsekwencje obecnej sytuacji mogą odczuć przede wszystkim pacjenci. Ograniczenia finansowania nadwykonań mogą oznaczać powrót długich kolejek, późniejsze wykrywanie chorób i trudniejsze leczenie. Coraz częściej pacjenci mogą być również zmuszeni do korzystania z prywatnej opieki zdrowotnej.
Środowisko medyczne apeluje o pilne działania i rozpoczęcie realnego dialogu dotyczącego przyszłości szpitali powiatowych. Bez systemowych zmian – jak podkreślają – utrzymanie obecnego poziomu leczenia i bezpieczeństwa pacjentów może okazać się niemożliwe.