Prokuratura bada zawiadomienie Michała Kołodziejczaka złożone do ABW

Prokuratura Okręgowa w Łodzi prowadzi postępowanie sprawdzające dotyczące zawiadomienia złożonego przez posła Michała Kołodziejczaka w łódzkiej delegaturze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dokumenty trafiły do prokuratury we wtorek, 13 października. Śledczy analizują obszerny materiał.

Sprawa KołodziejczakaSprawa Kołodziejczaka
Źródło zdjęć: © Facebook
Redakcja Panorama Płock

Sprawa Michała Kołodziejczaka jest przedmiotem zainteresowania organów ścigania po publikacjach medialnych dotyczących byłego wiceministra rolnictwa. W niedzielę poseł złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na jego szkodę w łódzkiej delegaturze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW).

Jak poinformował Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, dokumenty przekazane przez parlamentarzystę trafiły do prokuratury we wtorek.

- Dokumenty złożone przez posła w ABW trafiły do prokuratury we wtorek. Obecnie w ramach postępowania sprawdzającego trwa analiza i weryfikacja zawartych w zawiadomieniu treści. Są to bardzo obszerne materiały, podano w nich wiele faktów, które będą wymagały sprawdzenia - przekazał prok. Paweł Jasiak.

Doniesienia medialne dotyczące byłego wiceministra rolnictwa

Sprawa nabrała rozgłosu po publikacji Kanału Zero. W piątek na kanale opublikowano materiał o oskarżeniach formułowanych przez byłe współpracownice Michała Kołodziejczaka. Według publikacji miały one dotyczyć między innymi agresywnych zachowań oraz nakłaniania do zażywania substancji, którą poseł miał przedstawiać jako kokainę.

Michał Kołodziejczak zaprzeczył tym oskarżeniom, określając je jako pomówienia.

Niezależnie od zawiadomienia złożonego przez parlamentarzystę warszawska prokuratura poinformowała o podjęciu z urzędu czynności sprawdzających dotyczących podejrzenia zmuszania do określonego zachowania oraz udzielania środków odurzających.

Michał Kołodziejczak złożył zawiadomienie w ABW

W niedzielę Michałowi Kołodziejczakowi podczas wizyty w łódzkiej delegaturze ABW towarzyszył między innymi detektyw Krzysztof Rutkowski. Po złożeniu dokumentów poseł podkreślił, że sprawa ma dla niego priorytetowe znaczenie.

Kołodziejczak nie ujawnił szczegółów zawiadomienia. Wyjaśnił, że chce, aby w pierwszej kolejności zajęły się nim odpowiednie instytucje, a nie media. Parlamentarzysta mówił również o silnych emocjach związanych z całą sytuacją i podkreślał, że doniesienia mocno go dotknęły.

- Ja sprawę bardzo przeżywam, bo mnie bardzo uderzyła, bardzo mnie dotknęła, mimo mojej dużej odporności psychicznej bardzo mocno to wszystko przeżywam - informuje Michał Kołodziejczak.

Koalicja Obywatelska zawiesiła posła

Publikacje dotyczące Michała Kołodziejczaka wywołały również reakcję polityczną. Szef klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Zbigniew Konwiński poinformował o natychmiastowym zawieszeniu posła w prawach członka klubu.

Jak przekazał Tomasz Piotr Nowak, wiceprzewodniczący oraz rzecznik dyscypliny i etyki klubu KO, zawieszenie ma obowiązywać przez trzy miesiące. Przedstawiciele ugrupowania zapowiedzieli oczekiwanie na informacje ze strony odpowiednich służb.

Do sprawy odniósł się także rzecznik rządu Adam Szłapka. Wypowiadając się w Polsat News, wskazał, że po zawieszeniu parlamentarzysta powinien mieć czas na przedstawienie wyjaśnień. Dalsze decyzje dotyczące jego członkostwa w klubie mają zależeć od rozwoju sytuacji.

Sprawa Michała Kołodziejczaka pozostaje w toku.

Wybrane dla Ciebie