Mieszkanka powiatu sochaczewskiego straciła 130 tys. zł. Policja ostrzega przed fałszywymi inwestycjami w internecie!

130 tys. zł straciła mieszkanka powiatu sochaczewskiego, która uwierzyła w internetową ofertę inwestycyjną. Policja ostrzega przed fałszywymi platformami i apeluje o ostrożność.

OszustwaOszustwa
Źródło zdjęć: © Policja Sochaczew | Policja Sochaczew
Anna Piotrowska

Mieszkanka powiatu sochaczewskiego straciła 130 tysięcy złotych. Policja ostrzega przed oszustwami inwestycyjnymi

Kolejna osoba padła ofiarą internetowych oszustów podszywających się pod doradców finansowych. Mieszkanka powiatu sochaczewskiego uwierzyła w atrakcyjną ofertę inwestowania znalezioną w sieci. W efekcie straciła 130 tysięcy złotych, a sprawą zajmuje się policja.

Funkcjonariusze apelują o zachowanie szczególnej ostrożności i przypominają, że oszuści coraz częściej wykorzystują profesjonalnie wyglądające strony internetowe oraz fałszywe platformy inwestycyjne.

Reklama w internecie okazała się pułapką

- Przestępcy publikują w Internecie reklamy obiecujące szybki i wysoki zysk. Często wykorzystują wizerunki znanych osób, logotypy rozpoznawalnych firm oraz fałszywe artykuły, aby wzbudzić zaufanie potencjalnych ofiar. Po wypełnieniu formularza kontaktowego do zainteresowanej osoby dzwoni "doradca", "analityk" lub "makler". Oszust prowadzi rozmowę w profesjonalny sposób, wyjaśnia zasady inwestowania i stopniowo przekonuje do wpłacania coraz większych kwot. Pokrzywdzony może otrzymać dostęp do specjalnie przygotowanej strony internetowej lub aplikacji, na której widzi pozorne zyski. Wyświetlane tam środki nie mają jednak żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Gdy klient chce wypłacić pieniądze, oszuści żądają kolejnych wpłat, na przykład z tytułu podatku, prowizji, ubezpieczenia, odblokowania rachunku lub potwierdzenia tożsamości. - st. asp. Agnieszka Dzi Oficer Prasowy KPP w Sochaczewie.

Fałszywa platforma inwestycyjna pokazywała fikcyjne zyski

Oszust udostępnił kobiecie dostęp do internetowego konta inwestycyjnego, na którym widoczne były wpłacone pieniądze, wykresy oraz rzekome zyski. Wszystko wyglądało profesjonalnie i wzbudzało zaufanie.

"Makler" instruował kobietę, jakie operacje ma wykonywać, przekonując ją do kolejnych wpłat. W pewnym momencie namówił ją nawet do zaciągnięcia pożyczki w wysokości 40 tysięcy złotych, twierdząc, że inwestycja przyniesie wysokie zyski.

Kurier odebrał gotówkę

Przestępca przekonał kobietę, że bank może zablokować przelew, dlatego środki powinny zostać przekazane w gotówce za pośrednictwem rzekomego kuriera.

Pokrzywdzona wypłaciła pieniądze i przekazała je mężczyźnie, który przyjechał pod wskazany adres. Gdy później chciała wypłacić środki zgromadzone na platformie inwestycyjnej, usłyszała, że najpierw musi wpłacić kolejne pieniądze.

Dopiero wtedy zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa. Łączne straty wyniosły 130 tysięcy złotych.

Jak działają oszuści inwestycyjni?

Policja przypomina, że cyberprzestępcy stosują podobny schemat działania.

Najczęściej publikują w internecie reklamy obiecujące szybki i pewny zysk. Aby uwiarygodnić ofertę, wykorzystują wizerunki znanych osób, logotypy znanych firm oraz spreparowane artykuły.

Po pozostawieniu danych kontaktowych z potencjalną ofiarą kontaktuje się osoba podająca się za doradcę finansowego, analityka lub maklera. Rozmowy prowadzone są w profesjonalny sposób, a ofiara otrzymuje dostęp do fikcyjnej platformy pokazującej rosnące saldo inwestycji.

W rzeczywistości wyświetlane zyski nie istnieją. Gdy inwestor chce wypłacić pieniądze, oszuści żądają kolejnych opłat – za podatek, prowizję, odblokowanie konta czy weryfikację tożsamości.

Policja apeluje o rozwagę

Funkcjonariusze przypominają, że każda inwestycja wiąże się z ryzykiem i nie istnieją gwarantowane wysokie zyski bez żadnego ryzyka.

Przed przekazaniem pieniędzy warto sprawdzić, czy firma posiada odpowiednie zezwolenia i nie znajduje się na liście ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego.

Policja przypomina również, aby:

  • nie wierzyć reklamom obiecującym szybki i pewny zysk,
  • nie podejmować decyzji finansowych pod presją czasu,
  • nie przekazywać gotówki nieznanym osobom ani kurierom,
  • nie zaciągać kredytów na polecenie internetowych doradców,
  • nie instalować aplikacji umożliwiających zdalny dostęp do telefonu lub komputera,
  • nie udostępniać loginów, haseł, kodów SMS i danych do bankowości elektronicznej,
  • każdą większą inwestycję skonsultować z bliskimi lub niezależnym doradcą.

Podejrzewasz oszustwo? Działaj natychmiast

Jeżeli masz podejrzenie, że padłeś ofiarą oszustów inwestycyjnych, natychmiast przerwij kontakt z osobami podającymi się za maklerów lub doradców.

Nie przekazuj kolejnych pieniędzy, jak najszybciej skontaktuj się ze swoim bankiem oraz zgłoś sprawę policji. Warto również zabezpieczyć całą korespondencję, historię połączeń, potwierdzenia przelewów i adresy stron internetowych, które mogą pomóc w ustaleniu sprawców.

Eksperci przypominają, że obietnica wysokich i pewnych zysków bez ryzyka to jeden z najczęstszych sygnałów ostrzegawczych świadczących o próbie wyłudzenia pieniędzy.

Wybrane dla Ciebie