KPS Płock walczy do końca. Emocjonujący wieczór w Belsku Dużym
W sobotę, 28 marca, KPS Płock rozegrał pierwszy mecz z ProNutiva SKK Belsk Duży. To był wieczór, który pokazał, czym naprawdę są play-offy. Nie tylko walką o wynik, ale sprawdzianem charakteru, odporności i jedności drużyny. KPS Płock, mimo porażki 1:3 z ProNutiva SKK Belsk Duży, zostawił na parkiecie wszystko — a momentami nawet więcej.
Już od pierwszych akcji było widać, że płocczanie przyjechali do Belska po konkret. Skoncentrowani, dynamiczni, pewni swoich atutów. Pierwszy set był tego najlepszym potwierdzeniem — wygrany 25:17, z wyraźną kontrolą gry i spokojem w kluczowych momentach. To był KPS, którego kibice chcą oglądać.
Jednak play-offy nie wybaczają chwil zawahania.
Z biegiem meczu gospodarze zaczęli odrabiać straty, a spotkanie przerodziło się w prawdziwą siatkarską bitwę. Każda akcja była walką o centymetry parkietu, każdy punkt — efektem determinacji. Mimo że kolejne sety padały łupem drużyny z Belska (25:21, 25:23), KPS nie odpuszczał ani na moment.
Najlepiej było to widać w chwilach przerw — zawodnicy z Płocka zbierali się w kręgu, mobilizowali, szukali rozwiązań. Nie było opuszczonych głów. Była koncentracja, była wiara i sportowa złość. To obraz drużyny, która wie, o co gra.
Na trybunach również nie zabrakło płockiego akcentu. Grupa kibiców KPS, wyposażona w szaliki, bęben i ogromne pokłady energii, stworzyła atmosferę, która momentami zagłuszała gospodarzy. Ich doping nie ustawał — niezależnie od wyniku. To był dodatkowy zawodnik, który wspierał drużynę od pierwszej do ostatniej piłki.
Ostatecznie to gospodarze zamknęli mecz 3:1(25:19 w ostatniej partii), ale wynik nie oddaje w pełni przebiegu spotkania. To było spotkanie, które równie dobrze mogło potoczyć się w drugą stronę — o losach decydowały detale.
Dla KPS Płock to jednak nie koniec, a kolejny etap walki. Play-offy to maraton emocji, w którym liczy się zdolność do wyciągania wniosków i szybkiego powrotu do gry.
Już dziś, 29 marca, płoccy siatkarze będą mogli zrewanżować się z drużyną z Belska w drugim mecz play-offów.