Dramat pod Warszawą. 2-latek wyszedł z terenu żłobka i utonął
Tragedia w Ząbkach pod Warszawą. 2-letni chłopiec utonął w oczku wodnym znajdującym się na posesji, na której działa żłobek. Prokuratura Rejonowa w Wołominie wszczęła śledztwo, a w sprawie zatrzymano dwie opiekunki.
Do dramatycznego zdarzenia doszło w środę po godzinie 16:00 w Ząbkach pod Warszawą. Na terenie żłobka przy ulicy Kwiatowej, w oczku wodnym, znaleziono zwłoki 2-letniego chłopca. Według wstępnych ustaleń policji dziecko miało samo wyjść z terenu placówki i dostać się na posesję, na której znajdowało się oczko wodne.
Na miejscu natychmiast podjęto próbę ratowania dziecka.
Zwłoki ujawniły osoby przebywające w tym żłobku, niezwłocznie podjęły reanimację. Następnie ta reanimacja została przyjęta przez funkcjonariuszy policji, a następnie przez ratowników. Okazała się jednak bezskuteczna, stwierdzono zgon chłopca.
Śledczy przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia oraz ciała dziecka. Według informacji przekazanych przez prokuraturę, wstępne oględziny nie wykazały obrażeń mogących mieć związek ze zgonem. Prokuratura Rejonowa w Wołominie wszczęła śledztwo, które ma wyjaśnić wszystkie okoliczności tragedii. Zarządzona ma zostać również sekcja zwłok.
W związku ze sprawą zatrzymano dwie opiekunki w wieku 53 i 48 lat.
Przesłuchiwani są świadkowie, gromadzona jest też dokumentacja dotycząca funkcjonowania tej placówki. Mamy 48 godzin na decyzję co do czynności z nimi i charakteru czynności z ich udziałem.
Prokuratura zaznacza, że dalsze decyzje zależą od zebranego materiału dowodowego. Jeśli pojawią się podstawy, kobietom mogą zostać przedstawione zarzuty. Jeśli nie, zostaną przesłuchane w charakterze świadków i zwolnione.
Rodzina chłopca oraz opiekunki z placówki otrzymały pomoc psychologiczną.