PolitykaAnaliza prawna do pomysłu wprowadzenia aktu prawnego pod nazwą "Ustawa o ochronie życia dziecka poczętego"

Analiza prawna do pomysłu wprowadzenia aktu prawnego pod nazwą "Ustawa o ochronie życia dziecka poczętego"

Po ogłoszeniu daty wyborów prezydenckich, zaplanowanych na 18 maja 2025 roku, nastąpił oficjalny początek kampanii wyborczej. W naszym kraju ponownie pojawił się zatem temat przerywania ciąży. Sławomir Mentzen, kandydat na urząd Prezydenta z ramienia Konfederacji w swoich wypowiedziach, stanowczo stoi na stanowisku, iż przerywanie ciąży, która powstała w wyniku czynu zabronionego nie powinno być w Polsce możliwe.

Aleksandra Zajkowska analizuje
Aleksandra Zajkowska analizuje
Źródło zdjęć: © Panorama Płock | Panorama Płock

Ponadto, Sławomir Mentzen opublikował w 2019 roku pakiet propozycji, znany opinii publicznej, jako "100 ustaw Mentzena". Wśród nich znajduje się projekt aktu prawnego pod nazwą "Ustawa o ochronie życia poczętego", która całkowicie znosi legalność aborcji, także wówczas, gdy ciąża jest wynikiem czynu zabronionego, tj. gwałtu, kazirodztwa, czy współżycia z małoletnim poniżej piętnastego roku życia. Przewiduje on także, między innymi, karę 10 lat pozbawienia wolności za spowodowanie cyt.: śmierci dziecka poczętego. Na dzień dzisiejszy, kodeks karny stanowi, iż kobieta, która usuwa własną ciążę nie popełnia przestępstwa. Ustawa o ochronie życia dziecka poczętego miałaby zmienić ten stan rzeczy, a kobieta również byłaby zagrożona karą pozbawienia wolności. Jednakże, zgodnie z tymże projektem Sąd odstąpi od wymierzenia kary kobiecie, jeśli zaszła w ciążę w wyniku zgwałcenia.

Zastanówmy się jednak czy ustawa, która zakazuje przerywania ciąży powstałej w wyniku przestępstwa, jaką proponuje Sławomir Mentzen, mogłaby się pojawić w Polskim systemie prawnym, zwarzywszy na obowiązujące zasady prawa oraz akty prawa międzynarodowego, których Polska powinna przestrzegać. Co tak naprawdę oznacza termin sąd odstąpi od wymierzenia kary oraz czy dziecko poczęte podlega ochronie, o której mowa jest w art. 38 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej? Postaram się na owe pytania odpowiedzieć.

Pragnę jednakże zaznaczyć, że ten artykuł ma charakter prawny, nie zaś agitacyjny. Nie będę zatem propagować, ani deprecjonować żadnego z kandydatów na Prezydenta. Nie będzie on też polemiką na temat, czy przepisy dotyczące aborcji mają być zliberalizowane, czy też nie.

Na samym początku musimy sobie wyjaśnić niezwykle istotny termin, jakim jest wiktymizacja. Zgodnie z definicją encyklopedyczną jest to proces stawania się ofiarą lub stan bycia ofiarą przestępstwa. Nauki prawne, psychologiczne i społeczne wskazują, iż istnieje wiktymizacja pierwotna i wtórna. Z pierwotną mamy do czynienia, gdy ofiara odczuwa skutki będące bezpośrednim następstwem czynu zabronionego. Wiktymizacja wtórna natomiast, są to dodatkowe krzywdzące doświadczenia, których ofiara przestępstwa doświadcza po pierwotnym zdarzeniu. I na tym zjawisku pragnę się skupić.

Akty prawa międzynarodowego, takie jak Deklaracja ONZ o podstawowych zasadach sprawiedliwości dla ofiar przestępstw i nadużyć władzy z 1985 roku; Europejska Konwencja o kompensacji dla ofiar przestępstw popełnionych z użyciem przemocy z 1983 roku; Zalecenia Rady Europy Nr R(85)11 w sprawie pozycji ofiary w prawie i procesie karnym oraz Zalecenia Rady Europy Nr R (87)21 w sprawie zapobiegania wiktymizacji i pomocy dla ofiar przestępstw określają zalecenia kształtujące politykę postępowania z ofiarami przestępstw.

Na podstawie wyżej wskazanych dokumentów powstała Polska Karta Praw Ofiary, które stanowią nie tylko zestawienie obowiązujących praw przysługujących ofiarom przestępstw, ale także zasady prawa, zgodnie z którymi należy tworzyć i interpretować przepisy. Jedną z koronnych zasad, jest zasada zakazu wtórnej wiktymizacji.

Zgodnie z pkt 3 Polskiej Karty Praw Ofiary, ma ona prawo do wolności od wtórnej wiktymizacji. Natomiast pkt 6 zakłada, iż Ofiara ma prawo do bezpieczeństwa i ochrony oraz poszanowania jej życia rodzinnego i prywatnego. Ofiary nie wolno ponownie dręczyć należy dołożyć wszelkich starań, by uniknęła ona powtórnej wiktymizacji. Oznacza to zakaz wkraczania w prywatność ofiary i jej rodziny ze strony wszystkich, którzy stykają się z nią w związku z popełnionym przestępstwem, w szczególności: przedstawicieli organów państwowych, służb medycznych i socjalnych, mediów.

Oprócz wyżej wskazanych czynników, źródłem wtórnej wiktymizacji mogą być także przepisy prawa, które mogą zmuszać ofiarę do działań, które pogłębiają jej krzywdy bądź które zakazują jej podjęcie działań mające na celu powrót do dobrostanu sprzed faktu przestępstwa.

Zgodnie z przedstawionymi powyżej zasadami, a zwłaszcza zasadą zakazu wtórnej wiktymizacji, przepisy prawa, będące źródłem tejże wtórnej wiktymizacji, nie powinny istnieć w polskim obrocie prawnym.

Mając na uwadze przytoczone przeze mnie dyrektywy, zastanówmy się, czy proponowana przez Mentzena delegalizacja możliwości aborcji w przypadku, gdy pochodzi ona z czynu zabronionego narusza zasadę zakazu wtórnej wiktymizacji, która jak już ustaliliśmy, jest jedną z obowiązujących zasad prawa.

By odpowiedzieć na to pytanie, warto przytoczyć słowa… samego Sławomira Mentzena. Skomentował on możliwość przerwania ciąży powstałej w wyniku czynu zabronionego, w następujący sposób, cyt.: Uważam to za bestialskie. Nie powinno się zabijać niewinnych dzieci. Nawet jeżeli to niewinne dziecko sprawia komuś wielką traumę. Nie mamy prawa zabić innego człowieka, tylko dlatego, że ten człowiek sprawia nam przykrość, że jest dla nas nieprzyjemny, że może bardzo zaszkodzić naszemu życiu.

Jak możemy zauważyć, sam Sławomir Mentzen wskazuje, iż dla kobiety konieczność donoszenia ciąży z gwałtu, a następnie urodzenie takiego dziecka, może wiązać się z traumą. Sam zatem niejako przyznał, że proponowane przez niego przepisy naruszają zasadę zakazu wtórnej wiktymizacji.

Zgodnie z zaleceniami postępowania z ofiarami przestępstw nie można zmuszać ofiary do podejmowania działań, które pogłębią jej krzywdę oraz zakazywać takich, które umożliwią jej powrót do stanu sprzed przestępstwa. To, czy przerwanie ciąży pochodzącej z czynu zabronionego pomoże kobiecie uporać się z traumą, to zależy od konkretnego przypadku. Dlatego ustawodawca musi pozostawić jej możliwość decyzji, czy przerwać, czy kontynuować ciążę. To kobieta, która znalazła się w tak tragicznej sytuacji powinna podjąć decyzję, jakie rozwiązanie będzie w jej przypadku najkorzystniejsze. Zakaz aborcji w takim przypadku w sposób jednoznaczny naruszałby zasadę zakazu wtórnej wiktymizacji, dlatego nigdy nie powinien się pojawić w polskim obrocie prawnym.

Jednakże, zgodnie z projektem Ustawy o ochronie życia dziecka poczętego, Sąd odstąpi od wymierzenia kary kobiecie, która dokonała aborcji, jeśli zaszła w ciążę w wyniku zgwałcenia. Można by powiedzieć, że skoro kobieta nie pójdzie do więzienia, to nie trzeba się niczego obawiać i tenże przepis nie będzie naruszał zakazu wtórnej wiktymizacji. Nic bardziej mylnego.

Po pierwsze, by doszło w ogóle do wydania wyroku przez sąd, musi zostać przeprowadzone postępowanie karne, które dzieli się na dwa etapy: przygotowawcze (przed Policją bądź Prokuratorem) oraz sądowe. Ofiara gwałtu, kazirodztwa lub pedofilii musiałaby ponownie stanąć przed wymiarem sprawiedliwości, ale już jako podejrzana lub oskarżona. Co więcej, musiałaby wrócić do przestępstwa, którego stała się ofiarą, co wiąże się z przeżywaniem traumy na nowo oraz stygmatyzacją i potępieniem.

Po drugie, odstąpienie od wymierzenia kary jest formą skazania i wiąże się nierozerwalnie z przypisaniem mu czynu zabronionego i winy za jego popełnienie. Wiąże się to z faktem, że kobieta pozostanie osobą karaną w świetle obowiązujących przepisów. Oznacza to dla niej figurowanie w Krajowym Rejestrze Karnym, co może skutkować niemożnością podjęcia i wykonywania zawodów, które wymagają niekaralności; ograniczeniem możliwości zarobkowych; ograniczeniem możliwości przemieszczania się i uzyskania wizy a także odrzuceniem, izolacją oraz stygmatyzacją ze strony społeczeństwa.

Jako, że ofiary nie wolno dręczyć a także należy zrobić wszystko, by nie musiała ona przeżywać swoich traum na nowo, przepis zakładający odstąpienie od wymierzenia kary kobiecie, która dokonała aborcji na skutek zgwałcenia, narusza zasadę zakazu wtórnej wiktymizacji.

Zwolennicy zakazu aborcji wskazują jednak, że art. 38 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej głosi, że Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia. Sprawdźmy zatem, czy ten przepis odnosi się także do ochrony życia w fazie prenatalnej. W celu rozstrzygnięcia tego zagadnienia, będę posiłkować się artykułem, który ukazał się w czasopiśmie Palestra nr 10/22 pod tytułem "Czy Aborcja naprawdę jest sprawą Konstytucji?" autorstwa Konrada Kozub- Ciembroniewicza oraz Dobrosławy Szumiło-Kulczyckiej.

Wyżej wskazany artykuł opisuje m. in. prace nad projektem Konstytucji w Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego odbyło się głosowanie, w którym odrzucono projekt zakładający, iż ustawa zasadnicza powinna chronić życie od momentu poczęcia. Był to zabieg celowy. Konstytucja nie powinna bowiem regulować kwestii kontrowersyjnych społecznie, pozostawiając je ustawodawcy zwykłemu. Ustawodawca konstytucyjny uznał, iż art. 38 Konstytucji chroniący życie ludzkie od momentu poczęcia mógłby nieść ryzyko dla sfery zdrowia, życia, godności i możliwości samostanowienia kobiet.

Nadto, artykuł wskazuje, iż w Konstytucji, jak i w stosowanym do dzisiejszego dnia języku prawniczym, termin człowiek, a co za tym idzie jego ochrona wywodząca się z art. 38 odnosi się do istoty już urodzonej, a przynajmniej posiadającej zdolność do przeżycia poza organizmem kobiety. Takim terminem posługuje się również polski ustawodawca, który w odniesieniu do istoty w fazie prenatalnej używa określeń "płód", "nasciturus", lub "dziecko poczęte". Owa nomenklatura ma szczególne znaczenie w prawie karnym, gdzie cyt.: przeciwstawienie pojęcia "człowiek" pojęciu "dziecko poczęte" służy między innymi zróżnicowaniu typów czynów zabronionych i zakresu odpowiedzialności karnej.

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej nigdy nie regulowała, ani nie reguluje kwestii aborcji, art. 38 Konstytucji odnosi się do człowieka już urodzonego, a pominięcie frazy "od momentu poczęcia" było celowym zabiegiem. Nie można zatem twierdzić, że regulacje dopuszczające przerywanie ciąży są niezgodne z Konstytucją.

Podsumowując moją, może nieco przydługą wypowiedź, zakaz przerywania ciąży w przypadku, gdy jest ona następstwem czynu zabronionego nie powinien się pojawić się w polskim prawie, a co więcej, nie jest on w żadnym stopniu niezgodny z obowiązującą ustawą zasadniczą. Ustawodawca ma natomiast obowiązek kształtować przepisy w taki sposób, by zapewniały one realizację praw obywatelskich.

Aleksandra Zajkowska Kancelaria
Aleksandra Zajkowska Kancelaria© Aleksandra Zajkowska Kancelaria | Aleksandra Zajkowska Kancelaria

Wybrane dla Ciebie