1722 zgłoszenia i 55 ofiar. Bilans zimowych działań służb
Zakończyły się ogólnopolskie działania służb związane z ochroną osób narażonych na wychłodzenie. Od listopada do końca marca w Polsce odnotowano 55 zgonów z powodu hipotermii – to znacznie więcej niż rok wcześniej.
Wraz z końcem marca zakończyły się ogólnopolskie działania prewencyjne związane z ochroną osób najbardziej narażonych na skutki niskich temperatur. Od 1 listopada 2025 roku do 31 marca 2026 roku jednym z głównych priorytetów służb była ochrona życia i zdrowia osób zagrożonych wychłodzeniem.
Okres zimowy to czas wzmożonej pracy policji i innych służb, które monitorują miejsca przebywania osób w kryzysie bezdomności, samotnych i nieporadnych życiowo. Funkcjonariusze regularnie kontrolowali pustostany, ogródki działkowe, węzły ciepłownicze oraz prowizoryczne miejsca schronienia.
Działania prowadzone były we współpracy z samorządami, instytucjami pomocowymi oraz organizacjami społecznymi. Policjanci nie tylko informowali o możliwościach uzyskania pomocy w noclegowniach i ogrzewalniach, ale także wielokrotnie przewozili osoby zagrożone do miejsc, gdzie mogły znaleźć schronienie i ciepły posiłek.
Ważnym elementem działań była także aktywność mieszkańców. Dzięki zgłoszeniom kierowanym na numery alarmowe oraz poprzez Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa możliwe było szybkie reagowanie w sytuacjach zagrożenia życia. W analizowanym okresie odnotowano 1722 zgłoszenia dotyczące osób bezdomnych wymagających pomocy, z czego ponad 32 procent zostało potwierdzonych przez policję.
Mimo szeroko zakrojonych działań pomocowych, bilans zimy jest tragiczny. W całej Polsce odnotowano 55 zgonów spowodowanych wychłodzeniem organizmu – to o 36 więcej niż w sezonie 2024/2025. Najwięcej przypadków miało miejsce w styczniu, kiedy odnotowano aż 32 zgony.
Do tragedii najczęściej dochodziło w pustostanach i garażach, ale także w mieszkaniach, na posesjach czy w przestrzeni publicznej. Zdecydowaną większość ofiar stanowili mężczyźni.
Policja podkreśla, że mimo zakończenia sezonu zimowego, problem nie znika. Funkcjonariusze apelują o dalszą czujność i reagowanie na sytuacje, w których ktoś może potrzebować pomocy.